Grzegorz Hajdarowicz powinien natychmiast przywrócić do pracy Cezarego Gmyza, Tomasza Wróblewskiego oraz dwóch innych zwolnionych dziennikarzy – pisze na swoim blogu Piotr Śmiłowicz, redaktor „Wprost”. Jak to argumentuje?
Śmiłowicz nawiązuje do wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, kiedy prokuratorzy wojskowi przyznali, że na szczątkach prezydenckiego Tupolewa rozbitego pod Smoleńskiem, wykryto jednak trotyl. „Stało się to, czego od dawna można było oczekiwać” – stwierdza Śmiłowicz. Jego zdaniem fakt ten nie tylko zmusza do zastanowienia się nad wiarygodnością prokuratury wojskowej prowadzącej tak ważne śledztwo, ale zwraca na nowo uwagę na słynny tekst Cezarego Gmyza, który opublikowała „Rzeczpospolita”. Redaktor tygodnika „Wprost” uważa, że wydawca „Rzepy” powinien natychmiast przywrócić do pracy dziennikarzy zwolnionych w konsekwencji publikacji o trotylu. „Zresztą wciąż nie ma jeszcze nowego redaktora naczelnego >>Rzeczpospolitej<<, więc Grzegorz Hajdarowicz nie powinien mieć z tym większego problemu” – pisze na swoim blogu Śmiłowicz.
W nawiązaniu do wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, Piotr Śmiłowicz zwraca też uwagę na sposób, w jaki media głównego nurtu zrelacjonowały to wydarzenie. „Wczorajsze >>Fakty<< w ogóle się na ten temat nie zająknęły (sprawa istniała tylko w TVN24), w >>Wiadomościach<< TVP pojawił się wyjątkowo pokrętny i zmanipulowany materiał, >>Gazeta Wyborcza<< nie uznała tematu za godny odnotowania nawet małą notką, a >>Rzeczpospolita<<, której sprawa dotyczy w sposób fundamentalny, nie znalazła miejsca, by napisać o niej tekst na pierwszej stronie” – wylicza Śmiłowicz. I na koniec gratuluje – z nieskrywaną ironią – wymienionym nadawcom i wydawcom dziennikarskiej rzetelności.
Więcej: http://www.wprost.pl/blogi/piotr_smilowicz/
Opr. OG
