Na portalpomorza.pl o wstrzymanym przez Sąd Okręgowy w Gdańsku reportażu Pawła Kaźmierczaka „Podwójne zło” pisze Janusz Wikowski.
„Byłbym ostrożny z ferowaniem wyroków czy opinii w obronie autora reportażu, w obronie wolności słowa, czy protestu przeciwko cenzurze. Jest bowiem w tej sprawie kilka niejasnych punktów dotyczących staranności dziennikarskiej w przedstawieniu faktów oraz braku w reportażu wyjaśnień strony, której sprawa dotyczy” – pisze Wikowski.
I dalej zauważa: „Rzetelność wymaga, aby nie stawiać zarzutów, oskarżeń, podejrzeń bez twardych dowodów czy udowodnionych sądownie czynów, a fakty przedstawiać w pełnym kontekście a nie wybiorczo. W takich sytuacjach blisko bowiem do zarzutów dotyczących nierzetelności czy manipulacji. Tak można wnioskować z wypowiedzi rzecznika, wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, który zapoznał się z materiałem – reportażem, a sąd oceniając ten materiał w świetle prawa podjął decyzję o wstrzymaniu emisji. Nie sądzę, aby była to forma cenzury, raczej jest to rzeczywiście forma ochrony przed naruszeniem dóbr w przygotowanym do emisji materiale”.
Więcej:
http://www.portalpomorza.pl/artykul/23985/wolnosci-mediow-tak-ale-w-prawdzie-na-100-proc
