Z pewnym zażenowaniem przeczytałam oświadczenie zarządu warszawskiego oddziału SDP domagającego się ustąpienia z funkcji Krzysztofa Skowrońskiego i Teresy Bochwic. Stanowisko to, przygotowane zaraz po publikacji Gazety Wyborczej, bez nawet próby weryfikacji faktów i bez próby odniesienia się choćby do oświadczenia Teresy Bochwic ma niestety raczej znamiona awantury politycznej niż troski o dobro stowarzyszenia. Nie od dziś wiadomo o ambicjach szefa oddziału warszawskiego, który niegdyś przegrał z Krzysztofem Skowrońskim walkę o stanowisko prezesa SDP i najwyraźniej nie umie się z tym wciąż pogodzić.
Ale ta gorliwość i pośpiech, a także całkowite pominięcie kwestii, że w debacie publicznej funkcjonują dziennikarze i publicyści opłacani z kasy PO, zdradzają także działanie czysto partyjne. To zatem wykorzystanie pretekstu jakim był artykuł w Gazecie Wyborczej do uderzenia w dziennikarzy krytycznych wobec Platformy Obywatelskiej.
Z przykrością stwierdzam, że w zarządzie warszawskim zamiast troski o dobro Stowarzyszenia wygrywają osobiste ambicje i czysto partyjne sympatie.
Joanna Lichocka
Członek zarządu warszawskiego SDP.
Komentarze
Disqus
