Prezydium Zarządu ZZPT TVP SA Wizja wystosowało list do prezesa TVP Juliusza Brauna. Pracownicy liczą, że Braun wycofa się ze zmian dot. przeniesienia do firmy zewnętrznej 550 pracowników. Poniżej treść listu:
Szanowny Panie Prezesie,
był Pan łaskaw rozpocząć swój list: Drodzy Pracownicy i Współpracownicy.
Tymczasem Pana list powinien był chyba rozpocząć się następująco:
Drodzy Ci, których zarząd TVP usilnie stara się pozbyć oraz Ci, wobec których zarząd TVP uporczywie łamie art. 22 Kodeksu pracy ?
Panie Prezesie,
Jak długo jeszcze, będzie Pan nadużywał naszej cierpliwości? Jak długo jeszcze ma Pan zamiar nas zwodzić szaleńczymi pomysłami, przedstawiając je jako nasze dobro, którego nie jesteśmy zdolni pojąć? Czy Pan nie rozumie, że prawdziwe intencje Waszego działania zostały już rozpoznane i są znane coraz szerszym kręgom opinii publicznej?
Pisze Pan w swoim liście do pracowników: Mimo wielu trudnych decyzji, także tych związanych z wcześniejszą redukcją zatrudnienia we wszystkich jednostkach organizacyjnych TVP, dziś możemy już stwierdzić, że udało się osiągnąć dużo.
To prawda, udało się osiągnąć dużo: - Pozwolił Pan utrącić projekt restrukturyzacji TVP SA, na mocy którego spłaszczona zostałaby struktura zarządcza telewizji, zniknęłoby dublowanie działań programowych poszczególnych anten, a w zamian zostałyby przywrócone redakcje z pracującymi w nich dziennikarzami. To dziennikarze są gwarantami merytorycznej i twórczej pracy. Wspieraliśmy Pana w dobrze przygotowanym projekcie zmian. Nie wykorzystał Pan tego.
- Systematycznie przenosił Pan produkcję telewizyjną do firm zewnętrznych, nie wykorzystując potencjału intelektualnego, twórczego i technologicznego własnej instytucji, mimo deklaracji zawartych w strategii Spółki Pana autorstwa.
- Ugiął się Pan przed absurdalnym żądaniem przedstawiciela Ministra Skarbu oraz Rady Nadzorczej i realizuje Pan limity zatrudnienia, które nie wynikają z faktycznej analizy potrzeb i powinności telewizji publicznej. Woli Pan zwolnić pracowników, pod fałszywym szyldem dobra wspólnego, aniżeli utracić własną posadę.
- Pozbawił Pan Oddziały Terenowe zdolności twórczej i produkcyjnej, zwalniając pracowników, których zastępuje się współpracownikami na umowach śmieciowych. W Oddziałach nie produkuje się już programów tylko super tanie reklamówki, zwane programami sponsorowanymi. Tu znów obecne Pana działania stoją w całkowitej sprzeczności z deklaracjami rozwoju Oddziałów i powołania Kanału Regionalnego.
- Pracodawca zdołał też oszukać ZZPT TVP SA, Wizja deklarując w grudniu minionego roku wolę powołania zespołów, w ramach sporu zbiorowego, które miały opracować model zatrudnienia etatowego w TVP. Deklaracja ta, jak i wiele innych, złożona została kłamliwie.
Pisze Pan: Od osób sprzeciwiających się zmianom możemy usłyszeć wiele populistycznych haseł, nie popartych racjonalną argumentacją. Nie chcę odpowiadać w takim tonie. Mam nadzieję, że możliwa jest dyskusja merytoryczna.
Panie Prezesie - przecież Pan niczego nie chce słyszeć, bo jak dotąd zabrakło Panu odwagi, by spotkać się z Pracownikami i podjąć merytoryczny dyskurs! Pan nawet nie ma odwagi ujawnić Uchwały Zarządu z dnia 15 maja! Działa Pan bezprawnie, łamiąc w ten sposób ustawę o Związkach Zawodowych oraz zapisy o dostępie do informacji publicznej. Dlaczego Zarząd przez Pana kierowany działa w tajemnicy i w wielkim pośpiechu?
Jaki porządek etyczny, semantyczny i prawny każe Panu populizmem nazwać przeciwstawienie się bezprawnym działaniom - pozostającym w całkowitej sprzeczności z Ustawą o radiu i telewizji, z kodeksem pracy, z istotą działalności telewizji publicznej i jej zadaniom misyjnym, o których tyle Pan mówił na posiedzeniach senackiej i sejmowej komisji kultury i środków przekazu?
Pisze Pan: Trudno mi sobie wyobrazić, że zwalniamy kolejne setki ludzi. Telewizja Polska to właśnie ludzie. Dlatego poszukiwaliśmy rozwiązania, które pozwoliłoby zagwarantować, żeby nasi Pracownicy i Współpracownicy nadal pełnili swoje obowiązki, a które jednocześnie pozwoliłoby na oszczędności. Zdaję sobie sprawę, że słowo "outsourcing" dla części z Państwa brzmi jak wyrok. To jednak nieprawda.
Panie Prezesie, to brzmi tak, jak gdyby Marii Antoninie prowadzonej na szafot powiedzieć: Francja, to właśnie monarchia i dlatego chcemy aby monarchia dalej pełniła swe obowiązki, które jednocześnie pozwoliłyby na oszczędności...
Choćby cały Zarząd nie wiadomo jak się natężał, to nie udźwignie merytorycznie uzasadnienia, że należy z instytucji wyprowadzić na zewnątrz istotę jej działalności - podstawę jej działalności operacyjnej. Telewizja Polska, telewizja publiczna po to została powołana, aby tworzyć programy. Nie zaś po to, by dawać pracę zarządom, doradcom, specjalistom coachingu, dyrektorom, etc., etc. Oni wszyscy przydatni są tylko o tyle, o ile potrafią ułatwić, usprawnić pracę dziennikarzy i innych twórców oraz pracowników
technicznych niezbędnych do zrealizowania programów. Przydatni o tyle, o ile stoją na straży niezależności telewizji publicznej i są gwarantami pluralizmu.
Zatem, Panie Prezesie - proponujemy Zarządowi i ludziom Was obsługującym - formę zatrudnienia przez firmę pośredniczącą, choć i my zdajemy sobie sprawę, że słowo "outsourcing" dla części z Państwa brzmi jak wyrok. To jednak nieprawda.
Pisze Pan: Dzięki wykorzystaniu firmy zewnętrznej będziemy mogli nie tylko umożliwić kontynuowanie pracy ponad 500 Pracownikom i kilkuset Współpracownikom, ale także zadbać o to, by zostali oni profesjonalnie przygotowani do funkcjonowania na zmieniającym się rynku mediów, czego w naszych aktualnych strukturach nie bylibyśmy w stanie zrobić.
To zdanie traktujemy jako propagandę i manipulację wysokiej próby. Pan wyrzuca nas z firmy, daje gwarancję zatrudnienia przez rok po to, by nas szkolić jak mamy profesjonalnie działać? Po to, byśmy zrozumieli mechanizmy współczesnego rynku medialnego?
Jedno tylko w tej wypowiedzi jest prawdą, że Zarząd pod Pana wodzą nie jest zdolny nikogo z twórców nauczyć profesjonalnego działania, bowiem absolutnie Państwo nie rozumieją telewizji, nie znają cyklu produkcyjnego, ani też specyfiki zawodów twórczych i ich roli w powstawaniu programów. Nie rozumie Pan czym jest telewizja publiczna. Więcej, nie rozumie Pan czym jest dziennikarstwo - skoro gładko nazywa je "usługą medialną". Kiedy podaje Pan jednostkowe przykłady wybitnych twórców, robiących autorskie programy, którzy wszak nie mają etatu , a znakomicie realizują dziennikarskie powołanie, niezależne przecież od formy zatrudnienia- można odnieść wrażenie, że nie ma dużej wiedzy o specyfice Firmy, którą Pan kieruje, inaczej trzeba by odebrać te wypowiedzi jako cyniczne.
W swym liście zachęca Pan: Zależy mi na tym, aby każdy, kogo dotyczą wprowadzane zmiany dobrze je zrozumiał. Dlatego zachęcam do lektury biuletynu "Kierunki Zmian".
Ta właśnie zachęta odsłania przekonanie Zarządu, iż pracownicy TVP SA nie posiadają zdolności intelektualnych na elementarnym poziomie, a tym samym nie są władni zrozumieć otaczającej ich rzeczywistości. Pisemko, które Pan poleca jest nie tylko klasycznym przykładem dezinformacji, ale nade wszystko zawiera błąd merytoryczny. Jeśli go Państwo do tej pory nie zdołali zauważyć to można sądzić, że niechcący napisaliście prawdę.
W pisemku czytamy:
"Nadchodzące działania"
Ogłoszenie przetargu na firmę zewnętrzną przejmującą od TVP wybrane funkcje
- około 27 maja 2013
Opracowanie SIWZ i projektu umowy - do 28 czerwca.
Jak to możliwe, aby ogłosić przetarg, a dopiero po jego rozstrzygnięciu opracować Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia? Czy mamy rozumieć, że firma już została wybrana, a przetarg jest tylko zasłoną dymną? Panie Prezesie - czy nie zachodzi tu kolejny przypadek mataczenia w instytucji, którą Pan kieruje, analogiczny do tego, który zaistniał w KRRiT, gdy Pan nią kierował? Czy nie powinien Pan zawiadomić o tym stosowanych organów?
Czy dopuszczalne jest, aby powołaną przez zarząd TVP komisją przetargową kierował prezes zewnętrznej firmy "EGER KOMPETENCJE SP.Z OO", która w swym zakresie działalności, wskazanym w KRS, posiada również produkcję telewizyjną, a wcześniejsza prezes została zatrudniona na stanowisko Dyrektora BZZL ? Czy według Pana Prezesa zachodzi czy nie zachodzi tu
konflikt interesów?
Panie Prezesie, mimo wszystko jest jeszcze czas, aby się wycofać i podjąć rozmowy. Zachęcamy do tego i oczekujemy.
Apel ZZPT TVP SA Wizja do Pracowników i Współpracowników!
Wszyscy, którzy poczuli się dotknięci określeniem ich przez dr. Juliusza Brauna populistami, bo sprzeciwiają się demontażowi telewizji publicznej, bo sprzeciwiają się wyrzuceniu z TVP dziennikarzy, montażystów, charakteryzatorów i grafików - proszeni są o wyrażenie swej opinii w listach do Prezesa. Wizja będzie na swej stronie wszystkie te listy publikować, jeśli zechcą Państwo do nas nadsyłać odpis korespondencji do Prezesa.
