29 maja w ramach Dnia Gazet lokalnych odbędzie się spotkanie z niezwykłą kobietą - niemką Gabriele Kuby. Jej ostatnia książka Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności” wywołała wiele dyskusji. Kim jest Gabriele Kuby oraz co porusza w swojej najnowszej książce?
Gabriele Kuby po ponad 20 latach zajmowania się ezoteryką, w 1997 roku postanowiła wstąpić do Kościoła Katolickiego. Od tamtej pory siłę swojego przekazu czerpie z wiary w Jezusa Chrystusa. Jej mottem są słowa Edyty Stein: „Kto szuka prawdy znajduje Boga”.
Obserwujemy w Polsce, że procesy o których mówi i pisze Gabriele Kuby dokonują się w zawrotnym tempie na naszych oczach. Coraz więcej polskich studentów uczestniczy w kursach gender studies, za co obiecywana jest im kariera w administracji publicznej. Programy telewizyjne pisane są pod dyktando homolobby. Seksedukatorzy wchodzą do polskich szkół i rozpoczynają szturm na przedszkola. Demografia pokazuje, że społeczeństwo europejskie zamienia się w dom starców, w którym jest coraz więcej bezosobowego seksu, a coraz mniej śmiejących się dzieci.
Gabriele Kuby alarmuje, że przestrzeń do sprzeciwu wobec nacisków na zmiany społeczne zawęża się na świecie coraz bardziej. UE i ONZ przeznaczają zawrotne sumy na forsowanie polityki genderowej, jakie zatem korzyści odnosi społeczeństwo w wyniku tych kosztownych działań? Kim są ich beneficjenci? Jak każda rewolucja, i ta zbiera swoje ofiary. Dlaczego ludzie ulegają omamom rewolucjonistów seksualnych? Dlaczego nie ma zorganizowanego oporu?
Najnowsza książka, wydana we wrześniu 2012 roku w Niemczech
Ostatniej książki Gabriele Kuby „Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności” nie da się czytać bez emocjonalnych reakcji. To, co opisuje autorka dotyczy każdego z nas, lecz w mediach mainstreamu dzisiaj już o tym mówić nie wolno. Jest to książka o zagrożeniach nie tylko wobec kultury chrześcijańskiej. Realizowanie postulatów radykalnych mniejszości definiujących się poprzez swoje upodobania seksualne doprowadzi do upadku każdą cywilizację. Autorka nie waha się, aby mówić o totalitaryzmie, który w nowej szacie i w szybkim tempie nadciąga nad kraje kultury zachodniej. ”Najpierw UE, a potem cały świat.”
Hetero-, homo-, bi-, trans- czy to wszystko jedno, na jaki styl życia się zdecydujemy? (rozdz. X) Wszyscy się zgadzają, że należy ostrzegać przed ryzykiem związanym z paleniem papierosów. Ostrzegajmy zatem również w jakie obszary ryzyka wkracza młody człowiek zachęcony szkolnymi programami edukacyjnymi do rozpoczęcia homoseksualnego stylu życia. Dane statystyczne mówią, że oczekiwana długość życia homoseksualisty jest o 10 do 20 lat krótsza. Coraz więcej wiemy na temat przyczyn powstawania homoseksualizmu; wiele badań wskazuje na związek doświadczenia nadużyć seksualnych w dzieciństwie a późniejszym praktykowaniem homoseksualizmu. Czy ktoś stanie w obronie praw dziecka wobec żądań środowisk LGBT?
Seksualizacja dzieci w szkołach i przedszkolach (rozdz. XII), a nawet w żłobkach wydaje się nam Polakom nowym absurdalnym pomysłem. Okazuje się jednak, że temat ten rozwija się od kilku dziesiątek lat na Zachodzie, a opisanie tego frontu działań rewolucjonistów seksualnych zajęło autorce w jej książce największą ilość stron. Kto ma dzieci, ten ma przyszłość. Aktywiści seksualni głoszą nową antropologię, wg której człowiek powinien zajmować się seksem od kołyski aż po grób. Pomagać mu w tym będą państwowe instytucje za pieniądze podatników oczywiście. Już dwa lata temu Gabriele Kuby ostrzegała Polaków przed nadciągającą seks-zarazą. Aktywiści seksualni WHO w współpracy z Niem. Agencją Edukacji Zdrowotnej (BZgA) przedstawili w kwietniu w Warszawie w (o zgrozo!) siedzibie PAN „standardy edukacji seksualnej”. Ale to był tylko przedsmak, tak na przystawkę. Kto ma mocne nerwy i zaciśnie zęby, i mimo, że nie raz zrobi mu sie niedobrze, przebrnie przez rozdział XII książki P. Kuby -zaznajamiając się ze scenariuszami zajęć szkolnych proponowanymi przez speców od tzw. pedagogiki seksualnej, ten dowie się na czym polegać ma „wychowanie do różnorodności” i będzie wiedział „gdzie można jeszcze wcisnąć penisa”. (cytat za podpunkt 5c rozdz. XII) Pod koniec rozdziału autorka formułuje 6 pytań, które w obliczu nowych prądów edukacyjnych, powinien dzisiaj postawić sobie każdy rodzic.
Przeczytamy o tym, jak wygląda gender mainstreaming od podstaw(rozdz.VII), czyli jak radykalne feministki połączyły siły z lobby homoseksualnym. Czy ktoś jeszcze wierzy, że chodzi tu o równouprawnienie płci, które zostało już dawno osiągnięte?
Autorka demaskuje również feministyczne rewelacje na temat płci społeczno- kulturowej. Czy rektorzy uczelni wyższych otwierający nowe kierunki studiów pod nazwą gender studies, jak i władze tworzące stanowiska pełnomocników ds. równego statusu zdają sobie sprawę, że torują drogę radykalnej inżynierii społecznej, która zamierza stworzyć nowego gender-człowieka, pozbawionego wszelkiej tożsamości, rozseksualizowanego, podatnego na wszelkie manipulacje bezpłciowca?
Rewolucja seksualna, której jesteśmy świadkami – stopniowa, wielowymiarowa deregulacja ludzkiej seksualności - tym różni się od poprzednich, że napędzana jest przez elity tego świata, toczy się top down od góry do dołu. Siły napędowe globalnej rewolucji seksualnej to jej aktywiści, w wielu przypadkach wywodzący się z rewolty studenckiej ’68 roku, uzurpujący sobie nieraz autorytet ONZ- tu i UE, ale i umiejętnie instrumentalizujący te instytucje i rządy wielu państw dla realizacji własnych celów i wysysający z nich zawrotne fundusze. Ich pierwszorzędną strategią jest kryminalizacja sprzeciwu. (rozdz. XIV) Stworzyli ku temu odpowiednie narzędzia: ustawy antydyskryminacyjne, ustawy o równości i równym traktowaniu, ustawy przeciw „mowie nienawiści” i zakaz „homofobii”. Na naszych oczach w imię fałszywie rozumianej wolności likwidacji ulega wolność wyrażania opinii, wolność słowa, zgromadzeń, wolność wyznania, prowadzenia terapii, wolność w wychowywaniu własnych dzieci, niezawisłość wymiaru sprawiedliwości, a nawet wolność wyboru zawodu. Fałszywie rozumiana wolność wyemancypowana od prawdy i odpowiedzialności staje się podstawą nowego światowego porządku. Jak zatem wyglądać będzie nasza przyszłość?
Reakcje na książkę:
Prof. Robert Speamann: „Jak najwięcej ludzi powinno przeczytać tę książkę, aby wiedzieli co ich spotka, jeśli nie zaczną się bronić!”
Benedykt XVI: „ Bogu dzięki, że Pani mówi i pisze!”
