Adam Słomka reprezentujac pismo "Wolny czyn" został aresztowany na 5 dni za zgłoszenie sędziemu woli nagrywania procesu i za odmowę wyłączenia kamery. Sprawa dotyczy Tomasza Sokolewicza - ucznia, który był więziony w Stanie Wojennym przez SB.
Aresztowanie miało miejsce podczas posiedzenia Sadu Okręgowego w Warszawie 8 maja.
Niedawno ten sam sąd ten uniewinnił „krwawego Kociołka”, zbrodniarza odpowiedzialnego za masakrę w Grudniu 1970. 8 maja 2013 r. zeznania ws. Tomasza Sokolewicz mieli złożyc funkcjonariusze SB. Najprawdopodobniej to właśnie oni zamordowali jego przyjaciela Emila Barchańskiego. Jak informuje Sokolewicz, skład sędziowski po dwóch naradach zdecydował, że Słomka nie ma prawa do rejestrowania rozprawy. Wtedy też przedstawiciel "Wolnego czynu" przypomniał sędziom wyroki ws. Kociołka, Jaruzelskiego i innych dygnitarzy PRL. Powiedział także, że znajdujemy się w Unii Europejskiej, a nie na Białorusi. Że brak jawności rozprawy godzi w podstawowe wolności obywatelskie i prawo w sądzie nie może być łamane. W tym momecnie sędziowie uznali, że Słomka dopuścił się zniewagi i skazali go na karę 5 dni aresztu.
Adam Słomka, który działając w interesie publicznym i broniąc prawa narodu polskiego do informacji (art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) - złożył wniosek o nagrywanie rozprawy na podstawie m.in. art. 357 i 358 kpk. Oba artykuły zapewniają prawo do nagrywania różniąc się w szczegółach. W pewnym uproszczeniu, art. 357 kpk mówi, że dziennikarze mogą nagrywać rozprawy gdy przemawia za tym interes społeczny. Z kolei art. 358 kpk daje stronie prawo do nagrywania dźwięku i nie mówi o prawie do nagrywania obrazu.
Jednak Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że za nagraniem zeznań zbrodniarzy z SB „nie przemawia interes społeczny” (art. 357 kpk), a co do art. 358 kpk uznał, że artykuł ten dotyczy prawa do nagrywania dźwięku, a o czym prawo nie mówi, to jest zakazane, informuje Konfederacja Polski Niepodległej, której członkiem jest Słomka.
Adam Słomka odrzucił te argumenty i oświadczył, że zbrodnie władzy, w tym tortury, mordy, karalna protekcja zbrodniarzy komunistycznych w wykonaniu sędziów budzą wręcz powszechne zainteresowanie społeczne („interes społeczny”). Z kolei interpretując art. 358 kpk sędzia nie może gwałcić zasady Lege non prohibitum, licitum est („co nie jest zakazane, jest dozwolone”), od ponad 2 tysięcy lat jednej z podstaw prawa rzymskiego i cywilizacji Zachodu.
Prawo do jawności rozpraw sądowych i prawo do informacji jednoznacznie (z pewnymi ograniczeniami) gwarantują traktaty międzynarodowe obowiązujące w Polsce; zwłaszcza Art. 6 i Art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Prawo międzynarodowe jest nadrzędne względem przepisów wewnętrznych poszczególnych państw - sygnatariuszy Konwencji (art. 27 Wiedeńskiej Konwencji o Prawie Traktatów z 1969 r.) Ponadto sędziowie nie mogą uzurpować sobie uprawnień, których ustawa (art. 358 kpk) nie przewiduje; zwłaszcza nie mogą konstruować dla siebie nieistniejących uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej i na szkodę interesu publicznego i z pogwałceniem ustaw, praw konstytucyjnych i konwencyjnych oraz działając w ramach i na rzecz zorganizowanej grupy przestępczej; czyn taki zapewne uznać można bowiem za przestępstwo (art. 231 § 2 kk w zw. z art. 258 kk) zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Sąd w składzie: SSO Piotr Gąciarek, Grzegorz Miśkiewicz i Małgorzata Radowińska polecił A. Słomce wyłączyć kamerę. Ten grzecznie - ale stanowczo - odmówił powtarzając, że jego zdaniem polecenie to jest bezprawne i zapewne nielegalne.
Jak informuje KPN, kara ta jest bezprawna. Zgodnie z treścią orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (zob. precedensowe orzeczenie ETPCz w sprawie Kyprianou przeciw Cyprowi) kary porządkowej nie może nałożyć sędzia, który jednocześnie jest oskarżycielem, świadkiem lub poszkodowanym w tej sprawie.
Obecnie lider KPN-Obóz Patriotyczny przebywa w Zakładzie Karnym w Białołęce.
Komentarze
Disqus
