Polacy przez miesiąc żyli w kłamstwie. Kłamstwo było tym bardziej perfidne, że nosiło znamiona prawdy – pisze w „Gazecie Polskiej” Cezary Gmyz. Były redaktor „Rzeczpospolitej” ocenia w tygodniku, jak jego koledzy po fachu zachowali się w sprawie tzw. afery trotylowej.
„Niestety, ocena mojego własnego środowiska jest surowa” – stwierdza w „GP” Gmyz. Były redaktor „Rz” nie chce nadawać swojemu tekstowi tonu moralizatorskiego, sam bowiem zdaje sobie sprawę, że nie jest bez winy, ale jego zdaniem nie sposób nie zauważyć, że ostatni miesiąc wystawił dziennikarzom w Polsce kiepskie świadectwo. „Ilość jadu i pomyj, jaką wylały przede wszystkim tzw. media głównego nurtu na dziennikarzy >>Rzeczpospolitej<< i >>Uważam Rze<<, przekroczyła granice” – przekonuje Cezary Gmyz. Jak pisze w „Gazecie Polskiej”, myślał, że granicą tą był wywiad, jakiego Tomasz Wołek udzielił „Newsweekowi”. Były naczelny „Życia” odciął się w nim od „redaktorów niepokornych”. Jednak, jak zauważa Gmyz, granicę przesunął jeszcze bardziej Wojciech Maziarski, który w „Gazecie Wyborczej” mówił, że dziennikarze „Rz” i „URze” stroją się w szaty męczenników. „Nie czuję się żadnym męczennikiem czy ofiarą. Jednak takie teksty jak Maziarskiego jako żywo przypominają mi rechot nad zgwałconą kobietą – >>sama tego chciała, bo włożyła mini<<” – zżyma się były redaktor Presspubliki.
Cezary Gmyz stwierdza na łamach „GP”, że martwi go również rezygnacja dziennikarzy w Polsce z powinności wynikających z zawodu. „Przez miesiąc prawie nikt poza mediami niezależnymi nie usiłował zweryfikować tekstu >>Trotyl na wraku tupolewa<<” – pisze Gmyz. W jego ocenie dziennikarze doprowadzili do sytuacji, w której przez miesiąc utrzymywała się w Polsce fałszywa narracja. Ta wersja „prawdy” wciąż by obowiązywała, gdyby nie politycy opozycji, którzy wywierali naciski na prokuratorów prowadzących śledztwo smoleńskie. „Smutne to, kiedy dziennikarzy w dochodzeniu do prawdy muszą wyręczać politycy opozycji. Jeszcze smutniejsze, kiedy dziennikarze rezygnują z funkcji kontrolnej prasy, a zmieniają się w pracowników mediów basujących władzy” – podsumowuje były redaktor „Rzeczpospolitej”.
Więcej w tekście Cezarego Gmyza „Pół prawdy to całe kłamstwo” na str. 5 najnowszego wydania tygodnika „Gazeta Polska”.
Opr. OG
