Krzysztof Czabański na swoim blogu w portalu Wirtualnemedia.pl zachęca do lektury publikacji pt. „Załamanie na froncie ideologicznym” autorstwa Daniela Wicentego. Praca poświęcona jest Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich od Sierpnia ’80 do czasów stanu wojennego.
Komu Czabański poleca pracę wydaną przez Instytut Pamięci Narodowej? Wszystkim tym, którzy zadają sobie pytanie, dlaczego w III RP mainstreamowi dziennikarze i media w łatwy sposób zaczęli służyć władzy i jej propagandzie. „To bardzo pouczająca lektura. Wynika z niej m.in., że naczelnym zadaniem mediów ówczesnej czołówki dziennikarskiej (…) była transmisja treści socjalizmu z ludzką twarzą do mas” – czytamy w Wirtualnych Mediach. „I ewentualne, w drodze zwrotnej, informowanie kierownictwa PRL-u o uwagach krytycznych, ale nie krytykanckich i antysystemowych!” – dopowiada Czabański. Owe rozróżnienia to dla niego kalka współczesnych czasów, a dobry przykładem na pokazanie, jak ten mechanizm dziś funkcjonuje jest Stefan Bratkowski, honorowy prezes SDP. W czym tkwi grzech Bratkowskiego? W tym, że z takim zapałem gani dziś niezależnych dziennikarzy za próbę szukania prawdy (np. w sprawie katastrofy smoleńskiej), wychwalając przy okazji redaktorów, którzy w swojej zawodowej działalności uprawiają politykę miłości w stosunku do partii rządzącej.
W swoim wpisie na blogu Wirtualnych Mediów były prezes Polskiego Radia, powołując się na publikację IPN, wylicza też publicystów, którzy współpracowali z policją polityczną PRL. Czabański pisze m.in. o Danielu Passencie, Jerzym Baczyńskim, Ryszardzie Kapuścińskim, Bohdanie Tomaszewskim czy Krzysztofie Todorze Toeplitzu. „Niektórzy otarli się o bezpiekę incydentalnie, ale jednak. To zatem nie musiało, ale mogło rzutować na całe ich dalsze funkcjonowanie publiczne” – sugeruje były szef PR. Jak dodaje, wielu z pseudonimów TW współpracujących z służbami bezpieczeństwa nie zostało rozszyfrowanych, ich akta mogły zostać albo zniszczone albo nadal są utajnione. „Tu może kryje się wyjaśnienie służalczości mediów głównego nurtu wobec establishmentu III RP? – pyta w związku z tym Czabański na swoim blogu w serwisie WIrtualnemedia.pl.
Opr. OG
