Mamy do czynienia z jakimś bezpodstawnym praniem brudów z przeszłości – mówi w wywiadzie dla Wirtualnych Mediów Jan Piński, nowy redaktor naczelny „Uważam Rze”, komentując negatywne opinie na swój temat, które pojawiają się w mediach.

Zdaniem Pińskiego, medialna nagonka na jego osobę ma charakter środowiskowy. Nowy redaktor „URze” jest zdziwiony, a wręcz zażenowany kierowanymi pod jego adresem zarzutami i patrzy na nie jak na publiczne pranie brudów z dawnych lat. „Rafał Ziemkiewicz wytyka mi, że parę lat temu przyjąłem z rąk prezesa Farfała stanowisko szefa „Wiadomości” w TVP1, podczas gdy on sam z rąk moich i wspomnianego prezesa też przyjął w tym samym czasie stanowisko w telewizji. To samo dotyczy np. Igora Zalewskiego, wtedy nie miał wątpliwości. Robert Mazurek był moim podwładnym w tygodniku >>Wprost<< i wtedy nie miał z tym problemu” – wylicza nowy szef redakcji „URze”. „Po tym, jak objąłem stanowisko szefa >>Uważam Rze<< większość publicystów przekazała mi informację, że są chętni do rozmów na temat dalszej współpracy, dopiero potem się z tego wycofali” – dodaje Piński. Takie zachowanie to w jego ocenie nieuczciwa zagrywka. Piński zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt. „Dziwne jest, że grupa publicystów, którzy zrezygnowali ze współpracy z >>Uważam Rze<< nadal pobiera pieniądze od Grzegorza Hajdarowicza, współpracując z innymi tytułami Presspbliki. Z jednej strony krytykują właściciela, oskarżają go o niestworzone rzeczy, ale nadal uważają, że może im płacić” – zauważa naczelny „URze”.

Pytany o negatywne nastroje redaktorów, którzy odeszli z redakcji „Uważam Rze”, Jan Piński mówi w Wirtualnych Mediach, że prawdziwym powodem zwolnienia Pawła Lisickiego z funkcji naczelnego  było pozostawienie w pracy Michała Karnowskiego, który tworzył „na boku” nowe pismo. Na to nałożyła się dodatkowo krytyka Hajdarowicza w portalu wPolityce.pl. „Moim zdaniem publiczne krytykowanie szefa jest skandaliczne. Jeśli coś takiego się robi, to jednocześnie składa się rezygnację z pracy” – tłumaczy Piński.

Nowy redaktor naczelny „URze” stwierdza w portalu Wirtualnemedia.pl, że czuje obrażony opiniami ludzi, którzy wieszczą, że tygodnik pod jego wodzą upadnie. „Podkreślam, że około 70% zawartości >>Uważam Rze<< przygotowują ci dziennikarze, którzy zostali i nadal są w redakcji (…) To jest obrażanie dziennikarzy i redaktorów, kiedy tzw. >>gwiazdy<< twierdzą, że tylko to, co robiły one jest czymś wartościowym. To jest totalne lekceważenie pracy wszystkich pozostałych” – przekonuje Piński.

 

Więcej: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jan-pinski-jestem-zazenowany-zarzutami-pod-moim-adresem

Opr. OG

 

 


Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl