Macie być ogniskami myśli wolnej, to znaczy wolnej od tchórzostwa płaszczącego się przed poprawnością polityczną, czyli kłamstwem – apelował w czasie spotkania ludzi mediów, Kościoła i działaczy społecznych ks. prof. Stanisław Koczwara. Spotkanie zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy.
Profesor Instytutu Teologicznego w Wilnie wystąpił w czasie Forum Dziennikarzy Katolickich w Hebdowie. Ksiądz Koczwara wygłosił referat pt. „Odzyskać Polskę”, w którym zwrócił się do młodych adeptów sztuki dziennikarskiej, „trudnej sztuki służenia narodowi”. Prelegent spotkania zorganizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy mówił, że poprawność polityczna, która zapanowała w Polsce, prowadzi kraj do grobu. Skąd się wzięła owa poprawność? „Jest ona bezpośrednim wynikiem rozwielmożnionego dzisiaj libertynizmu. Przez libertynizm rozumiem stan duszy, który się wytwarza pod hipnozą triumfów materializmu praktycznego w całym świecie, a zwłaszcza w Europie. To jest stan duszy, w którym znika zmysł moralny, religijny, estetyczny i wszystko, co duszę człowieka, jej godność i wartość stanowi” – odpowiedział w swoim referacie ks. Koczwara.
Profesor z Wilna ubolewał w swojej rozprawie nad brakiem – rozpaczliwym wręcz – moralnej i intelektualnej odporności na postępującą ideę bestializacji człowieka. „Również w Polsce panuje jakiś stan hipnozy; nie tylko patrzymy na walkę z wszelkimi zasadami, na których społeczeństwa stały i stoją, ale imponuje nam zuchwałością to bezbożnictwo nie cofające się przed żadnymi konsekwencjami” – mówił ks. Koczwara w czasie wystąpienia w Hebdowie. Jedną z konsekwencji, o których wspominał ksiądz jest zastępowanie tysiącletniej kultury Polski – antykulturą. „Pierwszy lepszy frazes z areopagu, a raczej śmietniska obcego, cudzego, napełnia nas zabobonną bojaźnią, składamy mu broń i bijemy czołem przed każdym fetyszem, byleby na nim wypisane były jakieś modne hasła tolerancji, demokracji i europejskości. Jeśli jeszcze są one powtarzane przez media, jak mówi Ojciec Tadeusz – mętnego pochodzenia, a ja dopowiem, że zalatują one czosnkiem i cebulą, to grzęźniemy wszyscy w nędznym chlewie pseudowolności, wyzuwamy się z sumienia i zatracamy z wolna swój narodowy charakter, tracąc tym samym szacunek u obcych” – tłumaczył ks. prof. Stanisław Koczwara.
Naukowiec z Instytutu teologicznego czuł się w obowiązku wygłosić referat w Hebdowie, by wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec dokonującej się w Polsce deprawacji i dać sygnał młodym obywatelom, by nie wyrastali na bezdusznych karierowiczów, tępych sekciarzy, ani obłąkanych demagogów. Zdaniem ks. prof. Koczwary wszyscy – czy to kapłan na ambonie, czy dziennikarz w mediach – powinni obserwować rzeczywistość i wyrabiać sobie na tej podstawie „myśl krytyczną, pogląd jasny, hart woli i mocne postanowienie wydobycia jej [ojczyzny - red.] ze śmiertelnego grzechu lenistwa duchowego, bo ten jest źródłem tej nieodporności na zło, które jak rak toczy duszę narodu”.
Ks. Koczwara w czasie wystąpienia w Hebdowie poradził młodym dziennikarzom, osobom zajmującym się zawodowo życiem publicznym, aby:
- wzbudzili w sobie poczucie dumy z tego, że są chrześcijanami,
- we wszystkich ich poczynaniach gościła polska tradycja i aby tę tradycję promowali,
- byli wielkimi w tym, co robią (a wielkość, żeby opierali na wyrabianym od najmłodszych lat charakterze),
- nie służyli w swojej pracy żadnej partii, bo partyjniactwo oznacza zanik i ideałów,
- z godnością znosili porażki.
Zastosowanie się do rad profesora z Wilna jest – jego zdaniem – szansą na tytułowe „odzyskanie Polski” przez młodych praktyków zawodu dziennikarskiego.
Źródło: http://www.ksd.media.pl/aktualnoci/926-ks-prof-stanislaw-koczwara-odzyskac-polske (referat ks. prof. Stanisława Koczwary wygłoszony w czasie Forum Dziennikarzy Katolickich w Hebdowie)
Opr. OG
