O tym, jak w 2013 roku będzie wyglądał drugi nurt dziennikarstwa opowiada w pierwszym noworocznym wydaniu tygodnika „Wprost” Bronisław Wildstein.

Wildstein w rozmowie z Magdaleną Rigamionti opowiada o nowej telewizji, która ma zadebiutować wiosną i której publicysta ma przewodzić. Skąd wziął się pomysł na Rebubikę (bo tak ma się nazywać stacja)? „Zniszczono nasz tygodnik, który odtworzymy teraz pod nieco innym tytułem. Przy okazji doszedłem z przyjaciółmi do wniosku, że trzeba stworzyć telewizję w tym niesłychanie homogenicznym, bezalternatywnym, jednorodnym układzie. Jak widać, gdy nie ma własnych mediów, to z innych prędzej czy później można zostać wyrzuconym” – wyjaśnia Wildstein. Jak przekonuje we „Wprost”, stacja ma bilansować się przy dwustutysięcznej widowni, ruszy bez większej infrastruktury, bo jej twórców nie stać póki co na rozmach. Stać ich za to na „dobre programy, które będą mówiły o rzeczywistości, będą przedstawiały inny punkt widzenia, będą odważne i kompetentne”. Przyszłemu redaktorowi merytorycznemu Republiki TV zależy, aby na nowej antenie była emitowana prawda, by nie przemilczano niewygodnych faktów. „Media na świecie patrzą na ręce władzy, a w Polsce zajmują się analizą języka opozycji. Dlatego nawet jeśli się nie ma wielkich możliwości kapitałowych, to trzeba robić media alternatywne” – przekonuje Wildstein.

Drugim z mediów alternatywnych ma być nowy tygodnik, na czele którego stanie Paweł Lisicki, były naczelny „Uważam Rze”. Czy pismo będzie konkurencją dla gazety braci Karnowskich „W Sieci”? „Nie sądzę, że ta konkurencja przerodzi się w antagonizmy. Myślę, że Karnowscy też mogą chcieć kiedyś otworzyć telewizję. Niech rozkwita tysiąc kwiatów” – odpowiada Wildstein. Jak przekonuje były publicysta „URze”, wraz z kolegami z redakcji już 1,5 roku temu, kiedy Grzegorz Hajdarowicz przejął tytuł, myśleli o tym, aby odejść i robić własną gazetę. Powstrzymali się i starali się realizować swoją misję w ówczesnym układzie. „Ale kiedy Paweł Lisicki został wyrzucony, zgodnie wymaszerowaliśmy z Presspubliki. Nie widzę powodu, by podporządkować się władzy, rządowi polskiemu wspieranemu przez główny nurt mediów, który postanowił zlikwidować nasz tygodnik” – stwierdza Bronisław Widlstein.

 

Więcej w wywiadzie Magdaleny Rigamonti z Bronisławem Wildsteinem „Grzeczny, prawy, poukładany” na str. 28-31 tygodnika „Wprost” (nr 1/2013). 

Opr. OG

 

 


Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl