Warszawski sąd skazał dziennikarza motoryzacyjnego Macieja Z. na 3 lata więzienia i 8 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Uznał go tym samym winnym wypadku z 2008 roku, w którym zginął jadący tym samym autem dziennikarz „Super Expressu" Jarosław Zabiega. Wyrok nie jest prawomocny.

Do wypadku doszło 27 lutego 2008 na ulicy Puławskiej w Warszawie. Obaj dziennikarze motoryzacyjni jechali jednym ferrari. Auto uderzyło w filar i stanęło w płomieniach. Według świadków za kierownicą siedział Maciej Z. Jarosław Zabiega zginął na miejscu. Maciej Z. został ciężko ranny, długo był w śpiączce. Śledczy ustalili, że ferrari jechało z prędkością 150 km/h, choć dopuszczalna była tam prędkość  50 km/h.

We wrześniu 2010 roku Maciej Z. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby. Oświadczył, że nie pamięta wypadku i odmówił wyjaśnień.

Proces przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa trwał dokładnie rok, od  stycznia 2012 roku. Prokurator domagał się dla Macieja  Z. kary czterech lat pozbawienia wolności i 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. - Oskarżony „zapomniał”, że jedzie jedną z głównych ulic miasta, a nie bierze udziału w wyścigu czy rajdzie Paryż-Dakar" - mówiła prokurator Urszula Jasik-Turowska.

Obrona domagała się uniewinnienia Macieja Z. Teraz służy mu możliwość odwołania się od wyroku.

Maciej Z., rocznik 1969, był dziennikarzem radiowym, telewizyjnym i prasowym.

W kanale TV 4 prowadził z Maciejem Pruszyńskim program V Max. Omawiał w nim luksusowe i sportowe samochody różnych marek. W Polsacie z kolei wraz z ojcem Włodzimierzem prowadził program „Pasjonaci”, a w Antyradiu – Antymotolista i studio Formuły 1.

tor

Źródło (za PAP):

http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Dziennikarz-Maciej-Z-uslyszal-wyrok,wid,15220027,wiadomosc.html?ticaid=1fd13


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl