Rok 2012 był jednym z najbardziej krwawych pod względem liczby zabitych dziennikarzy na świecie.
Według raportu opublikowanego przez Międzynarodową Federację Dziennikarzy (IFJ) w 2012 roku podczas wykonywania swojej pracy dziennikarskiej zginęło 121 dziennikarzy. Kolejnych 30 zmarło w wyniku chorób lub wypadków w czasie pracy. Dla porównania, liczba zabitych dziennikarzy w 2011 roku wyniosła 107 osób.
Na czele listy państw, w których giną dziennikarze są, według oceny IFJ, Syria (35 os.), Somalia (18 os.), a także ogarnięty walkami powstańczymi Pakistan (10 os.) oraz Meksyk, gdzie powodem śmierci dziennikarzy jest głównie przestępczość zorganizowana (10 os.)
IFJ bardzo krytycznie ocenia działania ONZ w kwestii chrony dziennikarzy. Porównuje ona opracowany ostatnio nowy plan działania do "picia w saloonie ostatniej szansy". Według prezydenta IFJ, Jima Boumelhi oraz Sekretarz Generalnej Beth Costy sytuacja jest tak dramatyczna, że dalsza bezczynność ONZ w ogóle nie wchodzi w grę.
ad
