105 dziennikarzy zostało zabitych w 2010 roku w 33 krajach na świecie – podała organizacja PEC (Press Emblem Campaign) w swoim dorocznym raporcie. Jest to o 17 dziennikarzy mniej niż w roku 2009.

Najwięcej zginęło w Meksyku i w Pakistanie (po 14), Hondurasie (9), Iraku (8) i Filipinach (6). Zgony dziennikarzy w dwóch pierwszych krajach spowodowane były wojną z kartelami narkotycznymi oraz działaniami terrorystów na granicy pakistańsko-afgańskiej. Z krajów europejskich najgorszym dla żurnalistów jest Rosja, gdzie w ubiegłym roku śmierć poniosło 5 dziennikarzy. Ginęli również dziennikarze na Białorusi, w Bułgarii, Grecji, Turcji i na Ukrainie. Regionem najbardziej niebezpiecznym jest Ameryka Południowa (35 zabitych), następnie Azja (33) i Afryka (14). Europa zajmuje w tej klasyfikacji 4 miejsce z liczbą 12 zabitych. Lista obejmuje dziennikarzy celowo zamordowanych, przypadkowo zabitych w terrorystycznych zamachach i walkach zbrojnych, oraz tych, którzy zginęli w wyniku przemocy z innych lub nieznanych przyczyn.

Sekretarz Generalny PEC, Blaise Lempen powiedział, że zabijanie dziennikarzy stało się epidemią, na którą nie ma lekarstwa: „Międzynarodowa społeczność nie znalazła rozwiązania tego problemu i nie stworzyła skutecznego mechanizmu, aby doprowadzić przed sąd sprawców zbrodni popełnionych na dziennikarzach”.

W ciągu ostatnich 5 lat – zgodnie z raportem PEC – zabitych zostało łącznie 529 dziennikarzy. W tej niechlubnej statystyce dominują: Irak (127), Filipiny (59), Meksyk (47) i Pakistan (38).

Press Emblem Campaign jest pozarządową organizacją z siedzibą w Szwajcarii, założoną przez dziennikarzy z całego świata. Jej celem jest stworzenie prawnej ochrony i zapewnienie dziennikarzom bezpieczeństwa w strefach konfliktów i niepokojów społecznych.

 

więcej zob. http://www.pressemblem.ch/10399.html

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl