Zapowiedź redukcji kosztów działalności BBC World Service wywołała protesty pracowników brytyjskiego nadawcy, ale także była szeroko komentowana przez medioznawców, polityków i przedstawicieli mediów.
„To niemądre posunięcie w chwili, gdy Wielka Brytania traci wpływy na świecie kosztem nowych graczy – Chin, Indii, Brazylii. To posunięcie zniweczy status BBC World Service (…) jako najbardziej wiarygodnej rozgłośni radiowej na świecie” - powiedział Daya Thussu, medioznawca z University of Westminster.
Z kolei Jeremy Dear – sekretarz generalny Narodowej Unii Dziennikarzy – podkreślił, że „serwis utraci pozycję lidera w dostarczaniu informacji”.
Na płynące pod zarzutem BBC oskarżenia odpowiada szef BBC Trust – sir Micheal Lyons: „Zapewniam, że BBC World Service pozostanie najlepszym źródłem informacji z całego świata.” Dodał jednak, że BBC musi „funkcjonować w ramach zredukowanego finansowania z budżetu państwa”.
W sprawie redukcji kosztów wypowiedział się także William Hague - sekretarz skarbu Wielkiej Brytanii – w liście do sir Lyons'a: „Cięcia są wynikiem fiskalnej spuścizny jaką odziedziczyliśmy po poprzednim rządzie”.
Opracował: Paweł Luty
