Jerzy Jurecki ma być zwolniony z aresztu. Taką wiadomość przekazał Jerzy Jurecki portalowi sdp.pl o godzinie 21.53 - kiedy jechał w "więźniarce".

Jerzy Jurecki, dziennikarz i wydawca „Tygodnika Podhalańskiego” został wraz z synem Bartłomiejem zatrzymany przez egipskich żołnierzy w Kairze – podała stacja TVN 24.

„Ostatni kontakt z Jureckim portal tvn24.pl miał około godziny 19. Późniejsza próba kontaktu skończyła się komunikatem "abonent jest nieosiągalny".
Około godziny 21.30 dziennikarz przesłał SMS-a, w którym poinformował, że jest ciągle przetrzymywany w więźniarce przed koszarami. Wraz z nim jest dwóch Szwajcarów, Czech i jego syn Bartłomiej, który przebywa z ojcem w Egipcie jako fotograf”.

 „Egipscy żołnierze zabierają zagranicznych dziennikarzy z ulic Kairu i wywożą poza miasto. - Wywieźli nas gdzieś na wschód od Kairu do jakiś koszar. Jest ze mną kilku innych dziennikarzy - relacjonował Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego" w rozmowie z tvn24.pl. Jak mówi Polak, w tej chwili wszyscy czują się bezpieczni, ale wojsko ciągle zwozi do koszar coraz więcej ludzi.

Jurecki trafił w ręce wojska po serii niebezpiecznych zdarzeń. Samochód którym jechał z kilkoma innymi dziennikarzami został zaatakowany przez tłum. Jak mówi Polak sytuacja była niebezpieczna.

Z opresji wybawili ich ludzie ubrani w mundury wojskowe. Jednak zdaniem Jureckiego, nie byli to prawdziwi żołnierze, ale "jacyś przebierańcy". Mężczyźni zabrali ich z dala od agresywnego tłumu, ale radość dziennikarzy była krótkotrwała. Zostali skuci i zabrano im cały sprzęt. - W ten sposób trzymali nas przez dłuższy czas, czekają na niewiadomo co - relacjonuje Jurecki.

Po pewnym czasie przyjechali żołnierze, którzy według Polaka byli już prawdziwymi wojskowymi. Przejęli grupę dziennikarzy i Egipcjan. Wszyscy zostali załadowani do więźniarki, która wywiozła ich w nieznane im miejsce na wschodzie miasta. Pojazd zatrzymał się pod budynkiem, w opinii Jureckiego wyglądającym na koszary.

Według relacji Polaka, wojsko zwozi na miejsce coraz więcej ludzi. Wśród zatrzymanych są zagraniczni dziennikarze, ale także wielu Egipcjan. - Nie wiem po co, ale miejscowi mają zawiązane oczy. To nie tylko mężczyźni, ale też kobiety i dzieci - mówi dziennikarz”.

 www.tvn24.pl/-1,1691576,0,1,polski-dziennikarz-w-rekach-armii-telefon-nie-odpowiada,wiadomosc.html

czytaj też:

www.sdp.pl/rozmowa-dnia-jurecki

 


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl