Janusz Miliszkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej", jeden z najlepszych wśród publicystów znawców dzieł sztuki,  wygrał proces o ochronę dóbr osobistych z dr. Łukaszem Kossowskim, ekspertem domu aukcyjnego.

"W tle sprawy - przypomina "Rzeczpospolita" -  jest głośna prowokacja zorganizowana przez dziennikarzy TVN i "Rz". W 2005 r. wstawili oni do domu aukcyjnego Polswiss Art falsyfikat, który został sprzedany na aukcji jako dzieło Franciszka Starowieyskiego. Obraz dopuścił do sprzedaży Kossowski. Autorstwu zaprzeczył Starowieyski, za zgodą którego odbyła się prowokacja. Wtedy Miliszkiewicz opublikował w magazynie "Art and Business" felieton, w którym zarzucił Kossowskiemu nierzetelność zawodową. Ten pozwał go do sądu. Podczas procesu biegły orzekł, że dla każdego eksperta "Zjawa" powinna być oczywistym falsyfikatem. W środę sąd uznał, że Miliszkiewicz mógł skrytykować eksperta".

Czytaj: www.rp.pl/artykul/118849,610613--Zjawa--pograzyla-eksperta.html

opr.  tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl