Rada Etyki Mediów zwróciła się dzisiaj do Konferencji Mediów Polskich z prośbą o obronę przed napaściami medialnymi - dowiedział się portal sdp.pl.
Konferencja Mediów Polskich, (którą tworzą m.in. związki i stowarzyszenia dziennikarskie ,Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych, Polskie Radio, TVP , Polsat, PAP), wybiera członków REM. Podczas kadencji Rada pozostaje niezależna i nie można jej odwołać.
"Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, miesięcznik Press i inne media odmawiają nam prawa do wydawania opinii w sprawach zachowań dziennikarzy niezgodnych z zapisanymi w Karcie Etycznej Mediów zasadami. Imiennie także niektórzy dziennikarze, autorzy artykułów lub audycji telewizyjnych, do których odnieśliśmy się krytycznie" - pisze do Krystyny Mokrosińskiej, prezesa SDP (które aktualnie przewodniczy Konferencji) w imieniu Rady Etyki Mediów jej przewodnicząca Magdalena Bajer.
"Kwestionowaniu prawa Rady Etyki Mediów do opiniowania i orzekania w sprawach przestrzegania Karty Etycznej Mediów, a także kwestionowaniu autorytetu jej członków, Konferencja Mediów Polskich powinna stanowczo się przeciwstawić. Taką reakcję Konferencji Mediów Polskich, na nasilające się najczęściej bezzasadne, (których podstawę stanowi fałsz lub kłamstwo) ataki, pozwalamy sobie zasugerować".
Konferencja Mediów Polskich dokona w ciągu miesiąca wyboru Rady Etyki Mediów na nową kadencję, natomiast za tydzień zaplanowaliśmy spotkanie członków Konferencji z REM w sprawach poruszonych w liście - powiedziała naszemu portalowi prezes SDP, Krystyna Mokrosińska.
Zwróciła również uwagę, że zasady wyboru i działania Rady określa Umowa-Porozumienie zawarta przez członków Konferencji, oraz Regulamin Rady. - Przykro mi, że często ataki na REM świadczą po prostu o braku wiedzy krytykujących. Od lat można wszelkie informacje na ten temat znaleźć na stronach Konferencji i REM - powiedziała Krystyna Mokrosińska.
opr. tor
