Sąd w Mińsku odrzucił w piątek apelację Andrzej Poczobuta na 15 dni aresztu, co oznacza, że pozostanie on za kratami do końca przyszłego tygodnia – podała strona internetowa Związku Polaków na Białorusi (ZPB), nieuznawanego przez władze białoruskie, którego prezesem Rady Naczelnej jest Poczobut.

Podczas rozprawy apelacyjnej sąd nie przychylił się do wniosku obrońcy Andrzeja Poczobuta - mińskiego korespondenta „Gazety Wyborczej” - i nie zgodził się na przesłuchanie funkcjonariuszy OMON-u. Obrońcy chodziło o udowodnienie, że dziennikarza skazano na podstawie fałszywych protokołów zeznań. „Sędzia nie chciał zaliczyć na poczet kary prawie dobę, kiedy to pod koniec stycznia A. Poczobut po rewizji we własnym mieszkaniu został zatrzymany przez KGB i przewieziony do Mińska” – informuje strona ZPB.

Przypomnijmy, że Andrzej Poczobut został skazany tydzień temu na 15 dni aresztu za "aktywny udział" w manifestacji opozycji. Protest miał miejsce 19 grudnia 2010 roku, w wieczór po wyborach prezydenckich. Przed sądem Poczobut zeznał, że podczas demonstracji wykonywał pracę dziennikarską, ale sędzia Natalia Protosawickaja, objęta zakazem wjazdu na obszar Unii Europejskiej, skazała dziennikarza.

tor

 

 


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl