Parlament Europejski przeniósł głosowanie z 17 lutego na późniejszy termin ze względu na wniesione w ostatniej chwili przez Węgry poprawki do prawa medialnego. PE oceni czy ustawa jest zgodna z prawem Unii Europejskiej.
Ustawa zaczęła obowiązywać na Węgrzech od 1 stycznia bieżącego roku, wraz z objęciem przez ten kraj prezydencji europejskiej. Ustawa wymaga, żeby wszystkie media podlegały rządowej rejestracji i daje uprawnienia Radzie ds. Mediów do nakładania kar finansowych na nadawców za naruszanie „publicznego interesu, moralności i porządku”. Rada ds. Mediów miała być odpowiedzialna za decydowanie o tym, czy dany przekaz był „zrównoważony”.
Masowe protesty wśród dziennikarzy i nadawców na Węgrzech oraz europejskich organizacji dziennikarskich i kilku rządów sprawiły, że kontrowersyjną ustawą zajął się Parlament Europejski, który oceni czy ustawa stosuje się do europejskich regulacji dotyczących wolności mediów, a zwłaszcza czy nie narusza artykułu 11 Karty Praw Podstawowych, która głosi m.in., że kraje członkowskie muszą przestrzegać prawa do wolności wypowiedzi bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.
W związku ze zgłoszonymi przez węgierski rząd poprawkami do ustawy posłowie Europejskiej Partii Ludowej (należą do niej PO i PSL) chcieli odwołania głosowania, jednak posłowie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, Porozumienia Demokratów i Liberałów na rzecz Europy, Zielonych oraz Zjednoczonej Lewicy Europejskiej uznali, ze poprawki mogą nie być wystarczające do zapewnienia wolności mediów na Węgrzech. Ostatecznie głosowanie zostało przełożone na późniejszy termin.
opr. mp
