Z „Wprost” poróżnił go tekst o Egipcie – pisze na Twitterze.
Tekst „Egipt, moja mała pomoc naukowa” ukazał się w dzisiejszym wydaniu „Wprost” oraz na stronach internetowych gazety.
Hołdys pisze w nim: „Polska jest dziś rządzona przez ludzi, którzy kiedyś walczyli o wolność na podobieństwo dzisiejszego ludu egipskiego. Wtedy byli naszymi idolami, wzorami, przywódcami. Teraz żaden z nich nie kiwnął palcem w sprawie trwającego w Kairze dramatu. Nie wsparli protestujących dobrym słowem ani opozycjonista Tusk, ani walczący z bolszewickim zniewoleniem Kaczyński, ani laureat Pokojowej Nagrody Nobla Lech Wałęsa. Cisza. Nauczyli się definicji polityki w trymiga”.
Hołdys twierdzi, że nikt go z „Wprost” nie wyrzucił - Właśnie zrezygnowałem z dalszego pisania felietonów do Wprost. Nie umiem myśleć inaczej, niż myślę. Lecimy dalej :) i kilka linijek wyżej kolejny wpis: Sam zrezygnowałem. Lubię ich nadal,trzymam za nich kciuki.
Portal wPolityce.pl spekuluje, że Hołdys odszedł z tygodnika z powodu ocenzurowania felietonu "Piramida zwierząt" przez redaktora naczelnego, Tomasza Lisa. W felietonie Hołdys porównał znanych politykow do dżdżownicy (Donalda Tuska), wypchanego konia (Beatę Kempę), kota (Antoniego Macierewicza) i koguta (Stefana Niesiołowskiego).
Zbigniew Hołdys pisał felietony dla tygodnika "Wprost" od czerwaca 2010 roku.
opr. mp
Źródła:
http://pokazywarka.pl/ayel7n/
http://www.wprost.pl/ar/232396/Egipt-moja-mala-pomoc-naukowa/
http://twitter.com/zbigniewholdys
