Z apelem o ponowne śledztwo 18 lat po śmierci dziennikarza „Gazety Poznańskiej” zwrócił się do prokuratury Społeczny Komitet "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary".

24-letni wtedy Jarosław Ziętara zajmował się w "Gazecie Poznańskiej" m.in. tematyką polityczną i aferami gospodarczymi. „Zaginął w 1992 roku. Wyszedł z domu do redakcji "Gazety Poznańskiej", w której pracował. Nie pojawił się tam jednak. W 1999 roku Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umorzyła śledztwo w tej sprawie” - podała PAP.

W ocenie komitetu „jest to jedyna we współczesnej Polsce niewyjaśniona zbrodnia, której ofiarą padł dziennikarz w związku z wykonywanym zawodem”. „Poznańskie organa ścigania popełniły błędy i zaniechania przy badaniu sprawy” – ocenia komitet.

"Teraz, dodatkowo po analizie jawnej części akt i rozmowach z osobami zaangażowanymi w to śledztwo można przypuszczać, że doszło do wycieku istotnych informacji, a domniemanego sprawcę ostrzeżono, jeszcze przed oficjalnym wszczęciem śledztwa w 1998 roku" - powiedział podczas konferencji prasowej Piotr Talaga, członek komitetu, dziennikarz "Głosu Wielkopolskiego". Zdaniem Talagi ostrzeżony zabójca mógł zatrzeć ślady zbrodni, np. ukryć ciało dziennikarza”.

"Gwarancją pełnej bezstronności jest przekazanie tego śledztwa do innej prokuratury, która byłaby wolna od domniemań i podejrzeń" – uważa Społeczny Komitet "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary"

Czytaj:wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,9219344,Poznan__Apel_o_sledztwo_ws__smierci_dziennikarza_Jaroslawa.html

 

Opr. tor

 


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl