Poznańska prokuratura wznowi śledztwo w sprawie uprowadzenia dziennikarza „Gazety Poznańskiej” Jarosława Ziętary – ujawnił rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk. Taką decyzję podjął Prokurator Generalny Andrzej Seremet.
W kwietniu redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwa w tej sprawie. Apel okazał się skuteczny i – co najważniejsze - sprawa ma być przekazana innej prokuraturze.
Mateusz Martyniuk powiedział, że analiza śledztwa w Prokuraturze Generalnej ujawniła "nieznane dotąd okoliczności, które mogą być zweryfikowane tylko w toku śledztwa". Śledztwo rozpocznie się więc na nowo.
Jarosław Ziętara (ur. 1968), pochodzący z Bydgoszczy dziennikarz związany z Poznaniem. Mimo młodego wieku miał kilkuletnie doświadczenie w pracy dziennikarskiej. W 1991 r. etatowy dziennikarz „Wprost”, współpracownik „Gazety Wyborczej”, od 1992 r. zatrudniony w „Gazecie Poznańskiej”, zajmował się m.in. aferami gospodarczymi. Zniknął 1 września 1992 r. w drodze do redakcji. Śledztwo wszczęto dopiero po roku. Koncentrowało się ono na wersjach pozbawionych racjonalnego uzasadnienia. Sprawę umorzono w 1995 roku uznając, że nie doszło do przestępstwa. Podczas ponownego śledztwa w latach 1998-1999 ustalono, że Ziętarę porwano na zlecenie i zamordowano. Rodzice dziennikarza już nie żyją. Całymi latami lekceważono ich prośby o wznowienie i przekazanie sprawy prokuraturze spoza Poznania. Starania o to kontynuuje utworzony w 2010 roku Komitet Społeczny „Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary”. Obszerne informacje o sprawie dostępne są na stronie jarek.sledczy.pl
Czytaj więcej:
www.rp.pl/artykul/118849,673725_Sledztwo_w_sprawie_uprowadzenia_dziennikarza.html
opr. tor
