Białoruska milicja zatrzymała w Grodnie reporterkę Radia TOK FM Agnieszkę Lichnerowicz. Dziennikarka relacjonuje proces Andrzeja Poczobuta.
Lichnerowicz zatrzymano w centrum Grodna na placu Sowieckim, kiedy „przyszła obserwować mający się odbyć milczący protest opozycji, która zwołuje się przez portale społecznościowe w Internecie. Agnieszce zabrano telefon, nie możemy się z nią skontaktować” – podało Radio TOK FM.
Teraz wiadomo już, że dziennikarka czeka na przesłuchanie. Poprosiła o obecność konsula. Pozwolono jej przeprowadzić jedną rozmowę telefoniczną i odebrano aparat. "- Nie wiem, dlaczego mnie zatrzymali. Nie było żadnego powodu. Byłam na pl Sowieckim. Przywieziono tu około 30 osób, w tej chwili jesteśmy spisywani. Niektóre zatrzymania były bardzo brutalne, widziałam jak ciągnęli po ziemi młodego człowieka" - zdążyła powiedzieć Agnieszka Lichnerowicz w krótkiej rozmowie telefonicznej.
W Grodnie zatrzymano też Rosjanina Borysa Czerniawskiego, który jest operatorem kamery TVP1.
Czytaj:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9792110,Bialorus__Zatrzymano_dziennikarke_Radia_TOK_FM.html
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9792110,Bialorus__Zatrzymano_dziennikarke_Radia_TOK_FM.html
opr. tor
