Wczoraj dwóch członków ekipy radiowej BBC i jeden operator zostali zaatakowani w północnej Anglii. Samochód radiowców został spalony.
Do ataków na dziennikarzy doszło w Manchesterze, Birmingham i Gloucester.
W Manchesterze jedyny wóz radiowy BBC został najpierw obrzucony, a następnie podpalony. Pracownikom BBC, którzy w nim jechali nic się nie stało, ponieważ udało im się uciec przed podpaleniem wozu. Ekipa ochraniająca wóz nie zdążyła zainterweniować w porę.
Członkowie ekipy BBC, którzy zostali zaatakowani podkreślili, że udało im się wyjść cało z sytuacji dzięki szkoleniu jakiemu zostali poddani wcześniej.
W związku z falą zamieszek część regionalnych siedzib BBC czasowo przeniesie się do Londynu.
W poniedziałek doszło także do ataku na wóz telewizyjny BBC w Londynie. Według producenta BBC, który kierował pojazdem „ataki były wymierzone konkretnie w dziennikarzy”. Fotoreporterzy i operatorzy kamer są częstym celem ataków ze względu na wartościowy sprzęt jakiego używają.
„Gwałtownie rozwijające się zamieszki sprawiają, że zapewnianie bezpieczeństwa naszym pracownikom staje się coraz trudniejsze” - powiedziała Mary Hockaday – szefowa multimedialnego newsroomu BBC.
Także członkowie ekip Sky News i ITV byli atakowani w przeciągu ostatnich czterech nocy zamieszek, lecz żadnemu z nich nic poważnego się nie stało.
Opracował: Paweł Luty
