Po blisko pięciu miesiącach od emisji audycji  „Poranny WF” Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, i dziesiątkach publikacji jednoznacznie potępiających rasistowskie zachowanie autorów programu, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak nałożył na stację Eska Rock karę 50 tys. zł za naruszenie prawa.

W wydanym dzisiaj oświadczeniu Jan Dworak ocenił audycję Wojewódzkiego i Figurskiego tak: „(…) >Żarty< miały charakter jednoznacznie rasistowski i sprowadzały się do utrwalania wśród odbiorców stereotypu Afrykanów, ograniczającego się wyłącznie do cech fizycznych (…) ”. „Tego typu treści zamieszczone w porannej audycji, skierowanej z założenia do ludzi młodych pokazują słuchaczom, że można szydzić z osób innych ras wyłącznie z powodu koloru skóry”.

Przypomnijmy, że 25 maja tego roku, przed wizytą prezydenta USA Baracka Obamy w Polsce, na antenie radia Eska Rock Kuba Wojewódzki i Michał Figurski w swojej audycji „Poranny WF” rzucili hasło: „Zadzwońmy teraz do Murzyna". Autorzy programu wyśmiewali się, że telefon Alvina Gajadhura - rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, z którym bezskutecznie próbowali się połączyć - działa w „buszmeńskiej sieci dla czarnych”. Mówili o „krajowym rejestrze murzynów”, dodając, że „audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku Klux Klan-u”.

Alvin Gajadhur, który ma hinduskie pochodzenie poskarżył się wtedy Radzie Etyki Mediów, a ta uznała, że w czasie audycji doszło do "drastycznej demonstracji ksenofobii".

REM stwierdziła, że „ten przejaw rasizmu na antenie ogólnopolskiej rozgłośni radiowej ze strony dziennikarzy, którzy są idolami wielu młodych Polaków, jest pogwałceniem zasady szacunku i tolerancji zapisanej w Karcie Etycznej Mediów. Nie usprawiedliwia go satyryczny charakter audycji, bo demonstrowanie rasizmu wykracza poza granice satyry i etycznego dziennikarstwa” .

Na fakt popularności Wojewódzkiego i Figurskiego wśród młodzieży zwraca również uwagę Jan Dworak w dzisiejszym oświadczeniu: "powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że ich zachowania mogą być przez młodych ludzi przyjmowane jako coś normalnego i godnego pochwały".

Podkreśla też: "Przywołanie Ku-Klux-Klanu, organizacji rasistowskiej, antysemickiej, głoszącej hasła wyższości białego człowieka nad innymi rasami, pokazuje specyfikę „satyry” uprawianej przez prowadzących audycję Poranny WF".

Szefowie Eski Rock - prezes Bogusław Potoniec i dyrektor programowy Marcin Bisiorek - nie zgadzali się kilka miesięcy temu z opinią REM. Uważali, że program Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego „miał charakter satyryczny, a intencją jego autorów było obnażenie i krytyka pokutujących w części naszego społeczeństwa zachowań ksenofobicznych. Autorzy porannego pasma często wcielają się w wykreowane postaci Misiury i Martenki, aby w ten sposób, poprzez karykaturalne przerysowanie pewnych postaw i zachowań, ośmieszyć je i napiętnować”.

 

Wtedy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zareagowała. Ostatnio „Rzeczpospolita” doniosła, że Alvin Gajadhur złożył do Krajowej Rady oraz Rady Etyki Mediów drugą skargę, dotyczącą porannego programu Radia "WF" z 6 października. Rzecznik ponownie poczuł się znieważony. Tym razem za stwierdzenie autorów programu, że (cytujemy za "Rzezpospolitą") „szerzy on nienawiść w kraju, który jest dla niego gościnny”. Według Gajadhura dziennikarze nawiązywali do jego startu w wyborach do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości.

tor

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl