W poniedziałek 8 kwietnia zmarł Michaił Beketov, rosyjski dziennikarz pobity 5 lat temu przez "nieznanych sprawców". Tuż przed napadem odkrył dużą aferę korupcyjną na szczeblach lokalnej władzy.
13 listopada 2008 roku, Beketov, bezkompromisowy dziennikarz lokalnej gazety wychodzącej na przedmieściach Moskwy, Khimkach, został znaleziony w pobliżu swojego domu. Był w śpiączce, mocno krwawił. Leżał tam prawdopodobnie 2 doby. W wyniku pobicia dziennikarz stracił 1/3 mózgu, nogę oraz kilka palców u rąk. Nie był w stanie samodzielnie funkcjonować, mówić ani pisać.
Sprawców pobicia nigdy nie odnaleziono. Przyjaciele Beketova łączą sprawę napadu z odkryciem przez niego afery korupcyjnej związanej z budową autostrady Moskwa-Sankt Petersburg przebiegającej przez las otaczający Moskwę (tzw. zielony pas). Budowa ta wywołała wielkie akcje protestacyjne w Rosji.
W 2011 roku Władimir Putin przyznał 10 dziennikarzom,m.in. Beketovi nagrodę pieniężną za jego pracę dziennikarską. Zostało to odebrane jako przejaw najgorszego cynizmu władzy, która nie tylko nie znalazła sparwców pobicia, ale nie wyciagnęła żadnych konsekwencji wobec lokalnych władz zamieszanych w tę sprawę.
Beketov zmarł w szpitalu po tym, jak zakrztusił się jedzeniem. Został pochowany w rodzinnych Khimkach. Przedtem w Centralnym Domu Dziennikarza w Moskwie pożegnało go kilkadziesiąt osób, w tym prezes Rosyjskiej Unii Dziennikarzy, Vsevolod Bogdanov.
W specjalnym oświadczeniu dziennikarza pożegnali też przedstawiciele władz Miedzynarodowej Federacji Dziennikarzy i Europejskiej Federacji Dziennikarzy.
adMi
http://www.rferl.org/content/beketov-death-russia-journalists/24955022.html
