W południe ruszył internetowy portal Tomasza Lisa. Jego mocną stroną ma być długa lista znanych blogerów.
W ciągu kilku miesięcy czterdziestoosobowy zespół stworzył portal, który ma być „platformą publicystyczno informacyjną”. Twórcy serwisu widzą jego siłę w liczbie „znanych osób”, jakie zdecydowały się dać nazwisko i publikować blogi na tym portalu.
W dniu otwarcia można przeczytać posty stworzone przez 120 autorów, wśród nich znajdziemy takie nazwiska jak: Tomasz Lis, Aleksander Kwaśniewski, Natalia Lesz, Ryszard Petru, Andrzej Blikle, Justyna Kowalczyk, Beata Kempa, Leszek Miller, Mariusz Czerkawski, Janusz Palikot, ks. Kazimierz Sowa, Maja Włoszczowska, Marek Siwiec, Krystyna Kofta, Paweł Piskorski, Irena Eris, Wojciech Olejniczak, Krzysztof Bosak, Krzysztof Kwiatkowski, Adam Darski „Nergal”, Olga Frycz, Gosia Baczyńska czy Magda Gessler. Twórcy platformy zaznaczają, że autorami są nie tylko celebryci, ale też osoby, które zgłosiły się „z ulicy” oferując ciekawe pomysły. W przeciwieństwie do otwartych portali blogowych, gdzie publikować może każdy, administratorzy natemat.pl zastrzegają sobie prawo doboru autorów.
Założyciele nie przewidują wynagrodzeń dla blogerów. Portal jest jednak przedsięwzięciem komercyjnym. Według zapewnień twórców już przed startem udało się uzyskać finansowanie od reklamodawców na poziomie 40-50% zainwestowanych środków. Jakub Zieliński z firmy Nextwebmedia (technologicznego twórcy portalu) przedstawiając pomysł portalu podkreślał innowacyjność w dziedzinie reklamy. Zamiast natrętnych bannerów i nieskończonej liczby kliknięć prowadzącej do treści pożądanych przez czytelników mamy zobaczyć ciekawe artykuły sponsorowane, skorelowane z treścią tekstu i zainteresowaniami odbiorcy. Oczywiście starannie wyróżnione od treści dziennikarskich. Zainteresowanie współpracą zgłosiło już pięciu dużych sponsorów wśród nich PZU i PLAY.
Ambicją redakcji jest, by natemat.pl stało się czwartą co do popularności platformą blogową w Polsce. Swoje nadzieje - oprócz udziału celebrytów upatrują w ich zdaniem nowej formule przedstawiania co najmniej dwóch punktów widzenia (jako przykład podają tu Janusza Palikota i Beatę Kempę), poszerzania informacji dzięki pracy redaktorów, unikania sensacyjnych i zwodniczych tytułów. Wypowiedzi użytkowników publikowane na portalu będą moderowane. Oznacza to likwidację bardziej wulgarnych wpisów jakimi wg. Tomasza Lisa jest zalany polski Internet. Prezentując tę kwestię publicysta powołał się na poziom głównych serwisów internetowych w USA i Wielkiej Brytanii, gdzie komentarze stanowią materiał równie ciekawy, a często ciekawszy niż komentowany tekst. Taki wzór chciałby wprowadzić w Polsce.
W najbliższej przyszłości powstanie wersja portalu do czytania za pośrednictwem telefonów komórkowych.
AW, AK
