Rada Etyki Mediów zgadza się z licznymi listami telewidzów, którzy uznali, że w jednym z programów „Boso przez świat” poświęconym buddyzmowi autor „naruszył powszechnie uznawane normy”.
Przedmiotem krytyki jest odcinek „Boso przez świat” wyemitowany w TVN Style w sierpniu 2011, a potem powtórzony w lutym 2012 w TVN. REM otrzymało ponad 300 listów z prośbą o interwencję. Autorzy listów zrzucają Wojciechowi Cejrowskiemu ignorancję i nierzetelne przedstawienie założeń buddyzmu. Oburza też ich określenie buddystów jako osób zabobonnych i głupich.
„Za co najmniej niestosowne uznali autorzy protestów do REM porównania buddyzmu do magii, okultyzmu czy spirytyzmu. (…) Nazwanie buddystów "wyznawcami Lucyfera", czego potwierdzeniem ma być obecność statuetek demonów przy wejściu do świątyni, było dla naszych respondentów kolejnym dowodem, że Wojciech Cejrowski nie rozumie kultury, sztuki i symboliki Dalekiego Wschodu. ”To tak, jakby oskarżyć chrześcijan o satanizm na podstawie wizerunków gargulców na murach katedr gotyckich, choćby Notre Dame w Paryżu”. Nasi respondenci odnieśli wrażenie, że autorowi zależało na tym, żeby pokazać buddyzm w bardzo negatywnym świetle i z punktu widzenia fundamentalistycznego katolika.” - stwierdza w swoim stanowisku Rada Etyki Mediów i dodaje, że podziela stanowisko autorów listów. Jedynie w przypadku użycia przez Wojciecha Cejrowskiego sformułowania „głupi ludzie” REM wstrzymała się od oceny, bo jej zdaniem nie sposób jednoznacznie stwierdzić kogo epitet ma dotyczyć.
W konkluzji REM stwierdza, że „nie ulega wątpliwości, że audycje W. Cejrowskiego są jednym z najpopularniejszych w polskiej telewizji programów podróżniczych, stanowią więc źródło wiedzy dla wielu osób. W Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt działających oficjalnie zgromadzeń buddyjskich, a Polaków, deklarujących wyznanie buddyjskie, lub sympatyzujących z takim światopoglądem, są już tysiące. Autor programu nie znając podstawowych zasad buddyzmu, czyni tym ludziom krzywdę i wprowadza w błąd telewidzów.”
AK
Źródło: REM
