Zdaniem komendanta naczelny „Super Expressu” komentując akcje antyterrorystów przekroczył dopuszczalne granice krytyki prasowej.
Sprawa dotyczy głośnej akcji katowickich antyterrorystów, którzy kilka dni temu przez pomyłkę wkroczyli do mieszkania niewinnych ludzi i brutalnie ich pobili. Redaktor naczelny „Super Expressu” Sławomir Jastrzębowski w swoim komentarzu napisał m.in. „Ludzie mogą być głupi, bardzo głupi i mogą być policyjnymi antyterrorystami z Katowic” oraz „Tak szukali, że wtargnęli do mieszkania Bogu ducha winnych ludzi, skopali niewinną kobietę, tłukli jej głową o podłogę sześć razy i wybili jej pół zęba. Męża kobiety nasi najgłupsi z najgłupszych policjantów potraktowali równie brutalnie”.
Zdaniem szefa policji na Śląsku nadinsp. Mariusza Działo „określanie policjantów obraźliwymi epitetami jest co najmniej naganne”, a autor tekstu przekroczył dopuszczalne granice krytyki prasowej. „Komendant jest bowiem przekonany, że takie sformułowania godzą nie tylko w funkcjonariuszy uczestniczących w zatrzymaniu - wobec których notabene nie określono jeszcze odpowiedzialności karnej ani służbowej - a ogólnie, we wszystkich policjantów garnizonu śląskiego” – można przeczytać w policyjny oświadczeniu. Nadinspektor złożył więc doniesienie do prokuratury i zawiadomił Radę Etyki Mediów.
AK
