Zaatakowanie przez Stefana Niesiołowskiego dziennikarki Ewy Stankiewicz jest zakwestionowaniem podstawowych zasad demokracji – piszą w apelu o „bojkot Niesiołowskiego” dziennikarze.

Kiedy związkowcy blokowali Sejm po głosowaniach nad reformą emerytalną, jednym z „zablokowanych" posłów był Stefan Niesiołowski. Ewa Stankiewicz, dziennikarka, autorka filmów dokumentalnych, filmowała posła Platformy Obywatelskiej wbrew jego woli. Niesiołowskiemu puściły nerwy, warknął „Won stąd" i siłą odepchnął kamerę. Wykrzykiwał też: „Bo pani rozbiję kamerę!", „Niech pani idzie do PiS-u i do tych lizusów pisowskich swoich!".

Na portalu niezalezna.pl dziennikarze wystąpili z apelem o „bojkot Niesiołowskiego”. „Zaatakowanie przez prominentnego posła Platformy Obywatelskiej - Stefana Niesiołowskiego, dziennikarki Ewy Stankiewicz jest nie tylko ponurym memento „obyczajów” panujących w polskiej polityce. Jest czymś więcej niż aktem czystego chamstwa, brutalnej agresji wymierzonej w kobietę. Jest też zakwestionowaniem podstawowych zasad demokracji” – napisali. Wśród sygnatariuszy apelu znaleźli się m.in. Teresa Bochwic, Joanna Lichocka, Tomasz Sakiewicz, Bronisław Wildstein, Marek Magierowski, Krzysztof Czabański, bracia Michał i Jacek Karnowscy, Marcin Wolski, Krzysztof Wyszkowski i Łukasz Warzecha.

Dziennikarze zwracają uwagę na to, że po tym wydarzeniu polityk PO „natychmiast został zaproszony do wywiadów, a w jednym z nich nie tylko nie przeprosił za swoje zachowanie, ale zaatakował nielubianych dziennikarzy”.  

„>>Brzydzę się ich. Niech sobie piszą co chcą. Nie zmuszą mnie do tego. Jakbym dotknął ich dłoni, to bym od razu poszedł umyć ręce<< - to są słowa niedopuszczalne nie tylko wobec dziennikarzy, ale w ogóle wobec drugiego człowieka” - oceniają sygnatariusze apelu.

„Dziennikarz pełni w demokracji szczególną i fundamentalną rolę. Jest medium, dzięki któremu wspólnota jest w stanie kontrolować i nadzorować działania polityków. Dlatego atak polityka na dziennikarza jest zawsze atakiem wymierzonym w społeczeństwo i demokrację. Dlatego, niezależnie od naszych sympatii politycznych, niezależnie od mediów, w których pracujemy, i które często są z sobą skonfliktowane, my niżej podpisani, wspólnie oczekujemy od premiera wyciągnięcia konsekwencji wobec zachowania Stefana Niesiołowskiego. Apelujemy też do naszego własnego środowiska o „bojkot Niesiołowskiego”. Osoba, która w sposób tak jawny jak Stefan Niesiołowski godzi w fundamentalne zasady demokracji nie powinna w jakikolwiek sposób uczestniczyć w polskim życiu publicznych oraz występować w mediach. Istnieją sytuację, gdy, niezależnie od różnic jakie są między nami, musimy wspólnie stanąć w obronie podstawowych standardów cywilizowanego kraju. Ta jest jedną z nich”.

Źródło:

niezalezna.pl/28233-apel-dziennikarzy-ws-niesiolowskiego

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl