W piątek, w przeddzień finału Konkursu Eurowizjii policja aresztowała w Baku 50 pokojowych protestantów, w tym dziennikarzy.
Wśród aresztowanych byli politycy różnych partii, działacze organizacji pozarządowych, aktywiści m.in. ruchu "Sing for Democracy", bloggersi oraz dwóch dziennikarzy. Jeden z nich, dziennikarz niezależnej gazety Azadliq, miał kamizelkę z napisem "press" oraz dokument akredytacyjny. Pokojowa demonstracja została rozpędzona przez umundurowanych policjantów oraz tajniaków, natychmiast po tym, jak protestujacy zaczęli wznosić okrzyki "Wolność w Azerbejdżanie" i wyciągnęli transparent "Gdzie jest mój głos?".
Jak powiedział Amund Trellevik z Human Rights House Foundation, który obserwował te wydarzenia, "policja była dobrze przygotowana i od razu ciągnęła ludzi do podstawionych samochodów". Zaś dyrektor HRHF Maria Dahle wyraziła nadzieję, że "organizatorzy konkursu wymuszą na władzach Azerbejdżanu zapewnienie o przestrzeganiu praw człowieka także po zakończeniu konkursu".
ad
http://humanrightshouse.org/Articles/18096.html
