Kamil Dąbrowa, dyrektor Programu I Polskiego Radia, który dla prywatnej firmy handlującej alkoholem prowadził festiwal wina w poznańskim markecie przekroczył granice etyki zawodowej – ocenia Rada Etyki Mediów.
O zajęcie stanowiska w tej sprawie zwróciło się do REM Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
O sprawie jako pierwszy napisał 29 maja Presserwis. Dąbrowa prowadził w weekend festiwal wina w jednej z poznańskich galerii handlowych. Jego zdjęcie zamieszczono na ulotkach reklamujących imprezę i zaproszeniach na nią. Dąbrowę przedstawiono jako dyrektora i redaktora naczelnego Programu I Polskiego Radia.
Portal Press.pl informował: „Kamil Dąbrowa – Człowiek mediów, prezenter, DJ i producent radiowy. Redaktor Naczelny i Dyrektor radiowej »Jedynki«" – przedstawiali go organizatorzy festiwalu. I dalej: „Miłośnik muzyki, biegania, cygar, a przede wszystkim dobrego wina". Według zaproszenia Dąbrowa miał prowadzić imprezę, która trwała od piątkowego popołudnia do soboty wieczór. Jej patronem medialnym były m.in. >>Gazeta Wyborcza<< i Radio PiN”.
Ani Kamil Dąbrowa, ani prezes Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski nie widzieli w tym niczego nagannego, że dyrektor publicznej rozgłośni promował prywatną firmę handlującą alkoholem. Ten pierwszy tłumaczył się w rozmowie z Press.pl tak: „- A co złego jest w winie? Popieram to, żeby ludzie mogli świadomie wybierać wino”. Andrzej Siezieniewski z kolei potwierdził, że szef Jedynki miał jego zgodę. „Kamil Dąbrowa poinformował mnie, że jest znawcą win. Nie widzę nic złego w tym, że realizował swoją prywatną pasję w swoim prywatnym czasie. Nie mogę ograniczać jego praw obywatelskich” – argumentował.
Ale Rady Etyki Mediów to nie przekonało. Ryszard Bańkowicz, przewodniczący REM, przesłał nam oświadczenie, z którego wynika, że „Kamil Dąbrowa przekroczył granice etyki zawodowej. Postąpił wbrew zasadom obowiązującym w Polskim Radiu, sprecyzowanym w trzech uchwałach zarządu PR z 9 września 2004 r., 31 maja 2005 i 18 lipca 2007. Według tych uregulowań dziennikarzom nie wolno uczestniczyć w reklamie (promowanie jakiegokolwiek produktu jest przecież jego reklamą), ani też współpracować z prywatnymi radiostacjami, które z natury rzeczy są konkurencją dla radia publicznego”.
tor
