Znana rosyjska prezenterka telewizyjna, Ksenia Sobczak, która od niedawna angażuje się w działalność opozycji antyputinowskiej skarży się na brutalne i poniżające ją wtargnięcie milicji do jej moskiewskiego mieszkania.
„Weszli do mojego mieszkania o 8 rano, nie pozwolili mi się ubrać, ograbili mnie i poniżali” cytuje dziennikarkę portal newsru.com. Sobczak miała też nazwać „represjami” takie postępowanie władzy i dodać, że nie sądziła, aby kiedykolwiek doszło do takich sytuacji w jej kraju.
Cała akcja ma związek z opisywanymi przez nas wczoraj „przygotowaniami” rosyjskiej milicji do dzisiejszego "Marszu Milionów" zorganizowanego przez opozycję antyputinowską. Aby usankcjonować zatrzymania, przeszukiwanie mieszkań i inne represje wobec liderów opozycji, 9 czerwca prezydent Putin podpisał nową ustawę znacznie rozszerzającą kompetencje służb bezpieczeństwa przy jednoczesnym ograniczeniu prawa do gromadzenia się. Zrobił to wbrew negatywnej opinii Rady ds. praw człowieka.
Marsz ma się rozpocząć dziś o godz. 13. Manifestanci przejdą z placu Puszkina na prospekt Andrieja Sacharowa, gdzie zamierzają przyjąć „Manifest wolnej Rosjii”. Organizatorzy spodziewają się 50 tys. uczestników.
ad/onet.pl
