Redaktor Naczelny niezależnej rosyjskiej „Nowej Gaziety” w liście otwartym poinformował o groźbie śmiercią, jaką miał straszyć dziennikarza gazety szef Komitetu Śledczego Rosji Aleksandr Bastrykin.
Dmitrij Muratow opisał wczoraj zdarzenie do jakiego miało dojść w ubiegłym tygodniu. Jego zastępca Siergiej Sokołow został zaproszony przez Bastrykina na naradę do stolicy Kabardo-Bałtarii, Nalczyka. Miało tam dojść do ostrej wymiany zdań w związku z niedawną publikacją gazety. Po powrocie do Moskwy, Sokołow został zmuszony przez szefa służby bezpieczeństwa Komitetu Śledczego do wejścia do samochodu, a następnie został wywieziony do lasu, gdzie czekał na niego sam Bastrykin. Tam groził on Sokołowowi, że zginie, żartując przy tym, że śledztwo w sprawie jego śmierci będzie prowadził osobiście.
Wściekłość Bastrykina wywołała publikacja gazety, w której Sokołow opisał sposób prowadzenia śledztwa przez Komitet Śledczy w sprawie zbrodni w miasteczku Kuszczewskaja w Kraju Krasnodarskim w listopadzie 2010 roku. Zginęło wtedy 12 osób, w tym czworo dzieci. Gazeta opisała powiązania właściciela firmy skupującej ziemię, który terroryzował okolicznych rolników i którego ludzie dokonali masakry, z organami władzy, milicją i prokuraturą. Jedną z powiązanych z tym procederem osób był członek rzadzącej partii Jedna Rosja, Sergei Tsepovyaz. Podczas rozprawy 31 maja b.r. udowodniono mu współudział w planowaniu masakry, jednak prokuratura nawet nie wniosła o karę więzienia, zaś sąd krasnodarski zasądził karę w szokująco niskiej kwocie 150 tys. rubli (ok. 13 tys. złotych).
W artykule z 4 czerwca, Sokołow wprost oskarżył Bastrykina o chronienie Tsepovyaza. Pisał m.in. „Jedna Rosja nie jest partią oszustów i złodziei. Jest partią złodziei i gangsterów”.
Jak poinformował Muratow, Sokołow musiał tymczasowo opuścić Rosję.
Przypomnijmy, że dziennikarką „Nowej Gaziety" był m.in. zamordowana prawie 6 lat temu Anna Politkowska.
ad
Źródło: http://www.rferl.org/content/russias-criminal-vertical-the-sequel/24613583.html
