Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał w środę wydawcy „Super Expressu" przeprosić Weronikę Marczuk i zapłacić jej 50 tys. zł za „obraźliwe informacje w sprawie jej zatrzymania przez CBA w 2009 roku”. Redaktor naczelny gazety zapowiada złożenie wniosku o kasację wyroku.
Wyrok jest prawomocny i podtrzymuje orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie z ubiegłego roku. „SO uwzględnił wtedy pozew Marczuk i nakazał opublikowanie na pierwszej stronie "SE" przeprosin oraz wpłatę żądanego zadośćuczynienia. SA dokonał tylko drobnej korekty treści przeprosin” – informuje portal Wirtualnemedia.pl.
Poprzednio Sąd Okręgowy uznał, że „gazeta w sposób oczywisty naruszyła dobra osobiste Marczuk (która jest radcą prawnym), jeśli chodzi o treść i formę informacji o jej zatrzymaniu przez CBA pod korupcyjnymi zarzutami. Polegało to na publikacji obraźliwych i przesądzających winę powódki informacji (np. „Pazura wzięła 100 tys. łapówki" i "prawniczka zadarła z prawem") oraz podawaniu informacji z jej życia prywatnego” – przytacza portal.
„Super Expressowi” przysługuje jeszcze prawo do złożenia kasacji w Sądzie Najwyższym i - jak zapowiada neczelny "Super Expressu" - z tego prawa skorzysta.
Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny „Super Expressu", dla portalu sdp.pl:
- Ten wyrok jest nie do zaakceptowania, więc sprawę skierujemy do Sądu Najwyższego. Dla społeczeństwa nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której celebrycie-prawnikowi płaci się sto tysięcy w kawiarni pod stołem, a z takim kuriozum mieliśmy do czynienia i to opisaliśmy. W Polsce żaden znany mi uczciwy prawnik nie bierze pieniędzy w torbie po kosmetykach w jakiejś knajpce, jak zrobiła to pani Marczuk. Nie sądzę, żeby w oczach opinii publicznej orzeczenie sądu oczyściło wizerunek celebrytki. Jestem absolutnie pewien, że paradoksalnie, ten wyrok bardzo i na trwale zaszkodzi pani Marczuk.
tor
Źródło:
www.wirtualnemedia.pl/artykul/super-express-ma-przeprosic-weronike-marczuk-za-100-tys-lapowki
