Dziś przestają obowiązywać dotychczasowe przepisy prawa prasowego dotyczące publikowania sprostowań i odpowiedzi. Nowych przepisów nie ma.
W roku 2010 Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy prawa prasowego dotyczące publikowania sprostowań i odpowiedzi za nieprecyzyjne i nakazał ich zmianę do 14 czerwca 2012. Parlament nie zakończył jednak prac w wyznaczonym terminie i od jutra nie ma żadnych przepisów dotyczących tego problemu. Redakcje mogą, ale nie muszą publikować tak odpowiedzi jak i sprostowań. Osobom uznającym się za pokrzywdzone pozostaje droga sądowa z pozwem o ochronę dóbr osobistych.
Senacki projekt zmian w prawie prasowy był już prawie gotowy, gdy środowiska dziennikarzy i wydawców zdołały skutecznie go zablokować. Przewidywał on właściwie obowiązek publikowania przez redakcje wszystkiego, co uznający się za pokrzywdzonego publikacją uznawałby za warte wyjaśnienie lub skomentowania. Taki tekst odnoszący się nie tylko do faktów, ale i opinii mógł dwukrotnie przekraczać objętością tekst pierwotny. Te propozycje zapisów spowodowały gwałtowne protesty dziennikarzy, wydawców i redaktorów naczelny. Ci ostatni opublikowali wspólny protest na pierwszych stronach wszystkich ogólnopolskich dzienników.
Obecnie istnieją dwie propozycje nowelizacji prawa prasowego. Nowa wersja senacka oraz propozycja PSL. Obie przewidują istnienie jedynie instytucji sprostowania. Prace Sejmu nad nimi mają się rozpocząć pod koniec czerwca.
AK
Inf. wł.
