W maju i czerwcu wzrosła lawinowo liczba publikacji na temat upadłości firm. Medialność tematu uruchamia samonapędzający się mechanizm – wynika z analiz „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów”.
To niebezpieczne zjawisko, bo kreuje lub utwierdza przedsiębiorców w przekonaniu, że sytuacja gospodarcza jest naprawdę trudna, co skłania ich do cięcia wydatków. To z kolei hamuje rozwój i powoduje pogłębianie się kryzysu.
Więcej tego typu publikacji wynika z problemów branży budowlanej, a zwłaszcza wnioskiem o upadłość układową złożonym przez PBG – jedną z największych firm sektora. Nie ucichły także echa głośnego bankructwa DSS, czyli wykonawcy odcinka autostrady A2. W czerwcu sporo mówiło się o plajtach, które dotknęły dużych graczy branży mięsnej.
Od ponad roku „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” notuje zauważalny wzrost liczby publikacji, dotyczących upadłości. W okresie czerwiec 2011 - maj 2012 zwiększyła się ona o 47 proc. Jednak obecnie zjawisko diametralnie się nasiliło. Wzrost w czerwcu w porównaniu do maja wyniósł aż 76 proc. Nic nie wskazuje, by trend miał się zmienić, zwłaszcza zważywszy na skalę doniesień dotyczących plajty Sky Clubu i Triady z początku lipca. Analitycy prognozują dalsze nasilenie się bankructw w polskiej gospodarce.
Po okresie stymulowania gospodarki przez EURO 2012 wkrótce możemy mieć do czynienia z poważnym tąpnięciem. Ostrzeżeniem jest też zachowanie wskaźnika WMR, obrazującego występowanie w środkach masowego przekazu słowa „recesja”. Oznacza to pogorszenie się nastrojów i klimatu w gospodarce. Wartość WMR wzrasta od marca. W dodatku analitycy mediów zapowiadają - tuż przed najbliższym odczytem 6 lipca - jego kolejny, jeszcze większy przyrost.
tor
