Sensacyjne doniesienie „Gazety Wyborczej” w sprawie Ziętary: „To może być ciało zaginionego dziennikarza” – tak mówią prokuratorzy o zwłokach mężczyzny zabitego w 1992 roku, a cztery lata temu przez przypadek odkopanego przez budowlańców.
„- Nie wykluczamy, że to może być Jarosław Ziętara – „Gazeta Wyborcza” cytuje prokuratora Piotra Kosmatego, który zlecił badania DNA. „Ekshumacja nie będzie jednak konieczna, bo przed pochówkiem niezidentyfikowanego mężczyzny pobrano z ciała materiał genetyczny. Kosmaty zlecił już jego porównanie z DNA brata Jarosława Ziętary” – informuje gazeta.
Dla dobra śledztwa prokurator nie chce powiedzieć, „w jakim mieście i na jakiej budowie odkopano zwłoki. Zdradza tylko, że informację o tym odnalazł, biorąc pod lupę akta niezidentyfikowanych zwłok z Wielkopolski i ościennych województw. Kosmaty zawęził poszukiwania do młodych mężczyzn, którzy zginęli w latach 1992-1993”.
Takich przypadków było kilkanaście, ale dopiero w tym przypadku prokurator zlecił badania DNA. „- Bo czas zgonu niezidentyfikowanego mężczyzny pokrywa się z czasem zniknięcia Jarosława Ziętary” - tłumaczy „GW”.
Wyników badań DNA należy się spodziewać za 2-3 miesiące.
tor
Źródło:
