Śląski Komendant Wojewódzki Policji nadinspektor Dariusz Działo oskarża redaktora naczelnego „Super Expressu” (Murator SA), Sławomira Jastrzębowskiego, o złamanie słynnego art. 212 kodeksu karnego.

Działo wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia. Zarzuca Jastrzębowskiemu, że w komentarzu „Nauczcie rzecznika milczeć!” pomówił Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach. Jego zdaniem opinie redaktora naczelnego „Super Expressu” mogły poniżyć w opinii publicznej kierowaną przez niego instytucję i funkcjonariuszy oraz narazić ją na utratę zaufania potrzebną do ochrony porządku publicznego.

Sławomir Jastrzębowski dla portalu sdp.pl skomentował to krótko:  

- Komendant Działo doszedł zdaje się do wniosku, że jak ja pójdę do więzienia, to on i jego podwładni zmądrzeją. Ale to tak nie działa. Policja, która po totalnej kompromitacji ściga dziennikarza, rujnuje swój nadwątlony autorytet.

Chodzi o sprawę fatalnej pomyłki policjantów. „Zamaskowani antyterroryści szukali złodzieja samochodów, ale pomylili lokale i wdarli się do mieszkania niewinnych ludzi. Para została skatowana i poniżona… Nim (policjanci) dorwali wreszcie właściwą osobę, wtargnęli jeszcze do innego mieszkania. Tamtemu mężczyźnie się udało. Byli dla niego grzeczniejsi” – relacjonował „Super Express” w jednym z marcowych wydań. W rezultacie – opisywała dalej gazeta - „Adam Z. (40 l.) ma złamaną rękę, nos i obite żebra. Anita (24 l.)– złamany ząb i posiniaczoną twarz. Oboje na własnej skórze doświadczyli, jak działa katowicka policja”.

Do dziennikarskiej relacji wplecione zostały przeprosiny rzecznika śląskiej policji Andrzeja Gąski, który wyraził „szczere ubolewanie z powodu tego, co się stało”. „To nasza wina i nie zamierzamy uchylać się od odpowiedzialności, ani też na nikogo innego nie zrzucamy winy. Pokryjemy wszelkie straty, jakie spowodowaliśmy” – stwierdził rzecznik.

Ale „SE” na tej relacji nie poprzestał. Redaktor naczelny gazety Sławomir Jastrzębowski napisał komentarz, za który teraz został oskarżony przez Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

„Ludzie mogą być głupi, bardzo głupi i mogą być policyjnymi antyterrorystami z Katowic… Tak szukali (złodzieja), że wtargnęli do mieszkania Bogu ducha winnych ludzi, skopali niewinną kobietę, tłukli jej głową o podłogę sześć razy i wybili jej pół zęba. Męża kobiety nasi najgłupsi z najgłupszych policjantów potraktowali równie brutalnie”. Odnosząc się do faktycznie niezręcznej próby usprawiedliwienia niefortunnego wydarzenia przez rzecznika Gąskę („To było coś w rodzaju oporu państwa, którzy byli w tym mieszkaniu. Nie było woli współpracy, nie było momentu wpuszczenia, otwarcia drzwi, by policjanci mogli wejść i sprawdzić…”) autor komentarza ironizuje: „Do mieszkania wpada banda uzbrojonych debili i osiłków, tłucze głową kobiety o podłogę, i rzecznik tej bandy ma pretensję, że kobieta nie współpracowała? (…) Sama powinna tłuc swoją głową o podłogę?”.

Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, nadinsp. Dariusz Działo i policjanci poskarżyli się na gazetę i jej naczelnego do Rady Etyki Mediów: „W moim przekonaniu wolność wypowiedzi prasowej kończy się w miejscu, w którym ta wypowiedź ewidentnie znieważa konkretną osobę, grupę osób, lub instytucję”. Komentarz redaktora naczelnego „Super Expressu” ocenił z kolei tak: „w niedopuszczalny sposób przekracza przyznaną prasie przez Konstytucję RP wolność wypowiedzi i narusza zasadę tolerancji i szacunku”, zawartą w Karcie Etycznej Mediów. Szef śląskiej policji podkreśla, iż „mając na uwadze dotychczasowy szacunek i zaufanie, jakim obdarzona jest policja wśród społeczeństwa” nie może pozostać obojętny wobec tego komentarza, bo „znieważa on nie tylko funkcjonariuszy policji, którzy bezpośrednio brali udział w zdarzeniu, (ale) generalizując, znieważa też innych funkcjonariuszy policji, jak również naraża na szwank dobre imię instytucji, jaką jest policja”.

Rada Etyki Mediów uznała, że naczelny „Super Expressu” Sławomir Jastrzębowski „złamał zasadę szacunku i tolerancji” i „wykroczył poza granice swobody wypowiedzi” krytykując śląskich policjantów. Jastrzębowski dla portalu sdp.pl skomentował wtedy to stanowisko: - Nie chcę mieć nawet cienia szacunku i nawet odrobiny tolerancji dla katowania przez policję niewinnych ludzi. Takie działania muszą spotykać się z gwałtownym sprzeciwem opinii publicznej. Musimy żądać ukarania winnych i będziemy to robić. Zgadzam się z częścią opinii Rady Etyki Mediów. Z tą częścią, w której Rada mówi o ewidentnej winie policji. Jeżeli "Super Express" wywołał komentarzem wściekłość śląskiej policji, to znaczy, że dobrze wykonujemy swoje obowiązki.

tor

(informacja własna)

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl