Ostatniego politycznego więźnia PRL pochowano w Alei Profesorskiej na Powązkach obok gen. Sławomira Petelickiego twórcy GROM.
Prof. Józef Szaniawski zginął w Tatrach 4 września. Był dziennikarzem, politologiem, publicystą, doktorem historii, pełnomocnikiem i przyjacielem płk. Ryszarda Kuklińskiego. Od roku 1973, jako redaktor PAP, współpracował z Radiem Wolna Europa przekazując do Monachium ponad 500 korespondencji. W roku 1985 aresztowany i oskarżony o współpracę z CIA. Do grudnia 1989, czyli do momentu uniewinnienia przez Sąd Najwyższy, był przetrzymywany w więzieniu na Mokotowie i w Barczewie.
Msza pogrzebowa z ceremoniałem wojskowym odbyła się w bazylice archikatedralnej pod wezwaniem Męczeństwa Świętego Jana Chrzciciela w Warszawie. Celebrowało ją blisko 40 kapłanów.
Po liturgii Jan Lityński, jako przedstawiciel Prezydenta RP, powiadomił zebranych o decyzji Bronisława Komorowskiego, który przyznał pośmiertnie Szaniawskiemu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Wystąpienie ministra zostało zagłuszone oklaskami i okrzykami „Hańba”. Nie pomogła interwencja apelującego o spokój proboszcza katedry ks. Bogdana Bartołda.
AK
http://wyborcza.pl/1,75478,12491363,Incydent_na_mszy_pogrzebowej_Jozefa_Szaniawskiego_.html
