„Trwam to telewizja nie tyle informacyjna, co formacyjna” – pisze w „Polityce” Grzegorz Rzeczkowski. Publicysta przez wiele dni śledził program stacji o. Rydzyka, żeby lepiej zorientować się, kto ją atakuje i przed czym ona się broni.
Z obserwacji Rzeczkowskiego wynika, że świat Telewizji Trwa kręci się ostatnio wokół afery Amber Gold, ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, debaty ekonomicznej PiS oraz planowanego na sobotę marszu „Obudź się Polsko”. „Ktoś, kto po raz pierwszy włącza TV Trwam, może odnieść wrażenie, że wsiadł do wehikułu czasu i przeniósł się 30 lat wstecz” – czytamy w „Polityce”. Skąd taki wniosek? Archaiczna scenografia, wnętrza studyjne z czasów PRL, niemodne stroje prezenterów i tematyka poruszana na antenie. Nazwiska dziennikarzy, jak zauważa Rzeczkowski, są raczej nieznane w środowisku – po części to osoby świeckie związane z toruńską Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej, po części duchowni.
Folkloru TV Trwam przydają piosenki, które regularnie pojawiają się na antenie, jako przerywniki między programami. Tak skonstruowana ramówka przyciąga przed telewizory głównie kobiety powyżej 60. roku życia, z wykształceniem podstawowym i średnim. „Dla nich, tuż po >>Informacjach<< jest 20-minutowy >>Polski punkt widzenia<<. Jego goście – z pomocą prowadzącego, który nigdy nie przerywa i nie kontruje – mówią bez owijania w bawełnę, jak się sprawy mają” – wyjaśnia Rzeczkowski. A mają się tak, że Polska to kraj, w którym deptana jest wolność, a opozycja jest szykanowana i inwigilowana. Z drugiej strony widzimy Polskę alternatywną – kraj pierwotnie niewinny, o sentymentalnej, obrządkowej religijności, prawy, prosty, uczciwy. „W studiu panuje najczęściej pogodna atmosfera, ponieważ prowadzący programy nie różnią się poglądami od gości (…) Ale ta kraina ma śmiertelnego wroga, wobec którego sielskość i miłosierdzie nie obowiązują” – dowiadujemy się z „Polityki”.
Po wielu dniach spędzonych na oglądaniu TV Trwam Grzegorz Rzeczkowski stwierdza w tygodniku, że to telewizja formacyjna, a o. Tadeusz Rydzyk, tworząc wrażenie, że ma pod sobą potężną armię wyborców, uzależnia od siebie polską prawicę.
Więcej w tekście Grzegorza Rzeczkowskiego „Kraj według Trwam” na str. 8-9 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.
Opr. OG
