„Grilowanie” prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich trwa już drugi tydzień. Jeśli go to nie zabije… to może wzmocni? – pisze Piotr Legutko w felietonie na stronie gosc.pl.

 

Zdaniem Piotra Legutki Krzysztof Skowroński stał się negatywnym bohaterem głównych mediów. W roli oskarżycieli występują publicyści, dla których polityka jest żywiołem, którzy od 5 lat ofiarnie wspierają partię rządzącą. Z PiS nie debatują, lecz go zwalczają. I taki ma być standard oraz punkt odniesienia dla reszty dziennikarzy. Świat mediów uwikłał się w głęboki konflikt, a dziennikarze znaleźli się na pierwszej linii frontu, tyle, ze nie wszyscy.

Krzysztof Skowroński – pisze Legutko – chadza własnymi ścieżkami „i bardziej od genezy pisowskiego faszyzmu interesuje ich Polska za warszawskimi rogatkami […] Jakaż więc radość zapanowała w stołecznych redakcjach, gdy udało się go zdybać w roli konferansjera na konferencji prasowej PiS.” Został potępiony, a potępienie było tym bardziej niesprawiedliwe – pisze Legutko – że Skowroński jest dziennikarzem wyjątkowym, nie przez to, z kim się pojawił na ulicy Foksal, ale przez to, co robi na co dzień.

Legutko opisuje fenomen Radia Wnet i rolę Krzysztofa Skowrońskiego w kształtowaniu spółdzielczych mediów w Polsce. Jednak główne media tego nie zauważają. Dla nich Skowroński jest funkcjonariuszem PiS, bo na takiego łatwo urządzić polowanie z nagonką – podsumowuje Piotr Legutko.

 

Więcej:

http://gosc.pl/doc/1323729.Polowanie-na-Skowrona

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl