
Cenzura pozostała, niektóre rzeczy zostały przykryte niedomówieniem – powiedział Maciej Iłowiecki podczas promocji swojej książki „Pilnowanie strażników. Etyka dziennikarska w praktyce.”
W dyskusji, która odbyła się w Domu Dziennikarza udział wzięli: Maciej Iłowiecki, Michał Kobosko (red. nacz. Wprost) i Rafał Ziemkiewicz (publicysta „Uważam Rze” i „Rzeczpospolitej”). Moderatorem był prezes SDP Krzysztof Skowroński.
Iłowiecki przyznał, że książkę pisał przez rok. W pracy napotkał trudności z pozyskaniem niektórych dokumentów źródłowych. – W tej książce jest historia etyki w mediach i historia kodeksów etycznych oraz to, jak swoje powinności widzą dziennikarze – powiedział autor. Dodał, że zadaniem dziennikarzy jest pilnowanie władzy i pilnowanie demokracji, ale ktoś musi również pilnować samych dziennikarzy.
Krzysztof Skowroński podkreślił, że książka Iłowieckiego powinna być obowiązkowym podręcznikiem dla dziennikarzy. – Gdy dziennikarz ma wątpliwości, powinien sięgnąć po tę książkę i porównać dekalog etyczny w niej spisany ze swoim postępowaniem.
Michał Kobosko zauważył, że czytelnik otrzymuje pełny przegląd dokumentów źródłowych z komentarzem. Książka – według niego – pokazuje stan historyczny i obecny etyki dziennikarskiej. Podkreślił też, że na co dzień obserwujemy przekraczanie kolejnych granic w dziedzinie informacji dziennikarskiej, i jako przykład podał opublikowanie przez rosyjski portal drastycznych zdjęć zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
Rafał Ziemkiewicz polemizował z tezą autora, że informacja rządzi światem. Jego zdaniem światem rządzą emocje. Dziennikarz nie służy prawdzie, tylko staje się cheerleaderem albo orwellowskim siewcą nienawiści. Musimy sobie wyznaczyć granice, gdzie media są jeszcze dziennikarstwem, a gdzie infotainmentem czy zarządzaniem emocjami.
Uczestnicy dyskusji podkreślali, że media są uzależnione od pieniędzy, polityki i właścicieli. Wielkie grupy interesów decydują o przepływie reklam (M. Kobosko). Traci na tym dziennikarstwo śledcze, bo reklamodawcy nie chcą, by ich reklamy sąsiadowały z demaskatorskimi tekstami (R. Ziemkiewicz). Do mediów różnymi drogami wkracza tandeta (M. Iłowiecki). Mimo to, nie można zgodzić się z tezą, że w mediach w ogóle nie ma etyki (M. Kobosko).
Z sali głos zabrał przewodniczący Rady Etyki Mediów Ryszard Bańkowicz, który wspomniał, że REM otrzymuje 3-4 skargi dziennie; ludzie skarżą się na epatowanie okrucieństwem. Zauważył też, że w ciągu ostatnich dwóch kadencji Rady odbiorcy mediów coraz częściej za etycznych uważają tych dziennikarzy, których opinie podzielają. Nieetyczni są ci, z którymi się nie zgadzają.
W trakcie spotkania Krzysztof Skowroński przedstawił niektóre spośród 17 zasad „dekalogu dziennikarskiego” spisanego w książce. Na tej liście znalazły się m.in. takie zasady, jak: wspieranie walki o wolność słowa, służba prawdzie, obrona słabszych i upośledzonych, walka o niezależność mediów i odpowiedzialność za słowo.
Dyskusji promującej książkę Macieja Iłowieckiego, wydanej przez Frondę, przysłuchiwało się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie ponad 100 osób.
Inf. własna
mp
Rozmowa dnia z Maciejem Iłowieckim




Na zdjęciach: Krzysztof Skowroński, Maciej Iłowiecki, Michał Kobosko, Rafał Ziemkiewicz
aut. zdjęć mp
ah
Poniżej fragment dyskusji o etyce - 17.10.2012, Foksal, Dom Dziennikarza.
