Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej „Presspubliki” i poszedł na urlop – wynika z oświadczenia opublikowanego na stronie rp.pl. Obowiązki kierowania redakcją przejął zastępca redaktora naczelnego Andrzej Talaga.

Czy to oznacza, że Tomasz Wróblewski po publikacji „Trotyl na wraku tupolewa” utraci stanowisko?

Przypomnijmy: we wtorek „Rzeczpospolita" napisała, że polscy prokuratorzy i biegli, którzy ostatnio badali wrak tupolewa w Smoleńsku, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych - trotylu i nitrogliceryny.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdementowała informacje o wykryciu trotylu. Według jej szefa, płk. Ireneusza Szeląga, urządzenia wykorzystywane w Smoleńsku mogą w taki sam sposób sygnalizować obecność materiału wybuchowego, jak i innych związków np. pestycydów, rozpuszczalników i kosmetyków. Charakter publikacji „Rzeczpospolitej” o wykryciu trotylu na szczątkach samolotu płk Ireneusz Szeląg ocenił jako „sensacyjny".

Po południu redakcja ogłosiła oświadczenie: „Pomyliliśmy się, pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały. Aby ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych. Dopiero wtedy, czyli ponad trzy lata po katastrofie, mamy dowiedzieć się, czy doszło do eksplozji, czy nie". „Wiemy natomiast, że na wraku odkryto coś, co może być śladem materiałów wybuchowych. To jest pewne. Niestety, nie dowiemy się szybko czy tak było. Co naszym zdaniem powinno być w obecnej sytuacji priorytetem zarówno komisji, prokuratury, jak i samego rządu. Pisząc to jeszcze raz podkreślamy, że bezzasadne pozostają teorie o prawdopodobnym wybuchu na pokładzie, ale też w kontekście mnożących się teorii spiskowych, niezrozumiała jest zwłoka i chomikowanie tak ważnych informacji. Które bez naszej publikacji pewnie przez wiele jeszcze miesięcy nie zostałyby ujawnione" – dodała „Rzeczpospolita”.

Oświadczenie „Rzeczpospolitej” miało dwie wersje. Z tej drugiej - poprawionej po godzinie 17.30 - redakcja usunęła stwierdzenie o własnej pomyłce. Podkreśliła jedynie, że w szczątkach wraku mogły być trotyl i nitrogliceryna, ale nie musiały.

Równocześnie autor publikacji Cezary Gmyz podtrzymał swoje ustalenia. Na Twitterze napisał: „Z niczego się nie wycofuję. Moi informatorzy to ludzie o najwyższej wiarygodności. Źródła od siebie niezależne. I zawsze będę ich chronił". Portalowi wPolityce.pl powiedział: „Wysoce prawdopodobne jest, iż wykryte substancje to trotyl i nitrogliceryna".

tor

Źródła:

http://www.rp.pl/

http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/714636/

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12771447,_Pomylilismy_sie_____z_tekstu__Rzeczpospolitej__znika.html

http://wpolityce.pl/wydarzenia/39604-cezary-gmyz-podtrzymuje-swoje-ustalenia-wysoce-prawdopodobne-jest-iz-wykryte-substancje-to-trotyl-i-nitrogliceryna

http://www.rp.pl/artykul/10,947468-A-jednak-nie-mozna-wykluczyc-materialow-wybuchowych.html

http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5292519,temat.html

http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-krewny-ofiary-spod-smolenska-na-ubraniu-i-pasie-bezpieczenst,nId,645609

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl