O tym, że w tekście „Rzeczpospolitej” znalazły się dwa słowa „trotyl” i „nitrogliceryna” zdecydował zastępca redaktora naczelnego Andrzej Talaga – poinformował na antenie Radia TOK FM Cezary Gmyz i kilka godzin potem się z tego wycofał. Talaga zagroził mu bowiem procesem.

W audycji „Popołudnie Radia TOK FM" autor artykułu „Trotyl na wraku Tupolewa” Cezary Gmyz powiedział: „O tym, że skoro dwa z moich źródeł mówią o trotylu i nitroglicerynie, to musi się to znaleźć w tekście, zadecydował jeden z zastępców red. naczelnego ‘Rzeczpospolitej’. Nie ten, który został wyrzucony”. Potwierdził, że chodzi o Andrzeja Talagę.

Andrzej Talaga wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że to nieprawda i zagroził, że pozwie Gmyza, jeśli nie sprostuje swojej wypowiedzi. Reakcja Cezarego Gmyza była natychmiastowa: „Pełną odpowiedzialność za użycie tych słów w tekście 'Trotyl na wraku tupolewa' biorę na siebie jako autor tekstu”.

tor

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,12828298,Talaga_prostuje___To_nie_ja_zdecydowalem_o_slowie.html

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl